sobota, 21 grudnia 2013
niedziela, 15 grudnia 2013
prosze przestan ranic bo moje serce krwawi
jak na wojnie strach chronie sie tak przed kulami
wyblakle kartki widze a w nich wspomnienia my
kiedy bylismy razem moj swat wypelnilas ty
wspolne lzy wylewane sa na posciel
gdy trudno sie robilo uciekac bylo prosciej
wciaz tego nie rozumiem dlaczego to zrobilas
przeciez tak sie staralem najwazniejsza dla mnie bylas
cierpienia gwiazdy widze a ciebie juz to nie ma
milosci swiatlo znika to chyba jakas sciema
nie ran juz mnie wiecej prosze blagam odejdz
albo zostan kochaj patrze w oczy tamtej smierci
polnoc na zegarku tak wybija obraz petli
wiersz pisany noca rozrywa moje serce
ksiezyc sie nie smieje list oddany w twoje rece
cierpienie moją mekka swiat bez ciebie nie istnieje
takie sa te dni w ktorych ranisz coraz mocniej
udezam glowa wsciane co raz czesciej watpie w kazdy dzien
to nie sen to nie bajka tylko zycie
kazdy piekny werset oddaje z serca biciem
przyszedl taki czas kiedy kolory wyblakly
nigdy cie nie mialem choc anioly sie staraly
po za toba nie widzialem reszty swiata
bylem zaslepiony a ty bylas tak uparta
ranisz mnie non stop niby jestes a cie nie ma
jestem sam jak palec w ciszy dotykam tu piekla
na tej kartce wciaz widze wizerunek diabla
zamiast isc tam dalej nie widze tego swiatla
w miejscu zatrzymal sie czas widze lustro po pekane
przypominam chwile wszystkie te wspaniale
prosze moja rozo to dla ciebie jest to grane
choc mam burdel w glowie to przy tobie wlasnie stane
powiem to co czuje bo nazywasz mnie wariatem
zlape cie za reke jestes otulona wiatrem
wiec powiedz tak czy nie czy kochasz ponad wszystko
zrozumiem jesli nie serce dla ciebie tu bilo
nie moge sie powstrzymac od pisania tego wierszu
obok nie ma ciebie bo ja stoje mokne w deszczu
tysiac slow na sekunde uderzaja w sciany płaczu
nie moge za tanczyc krok zjebalem na początku
jak na wojnie strach chronie sie tak przed kulami
wyblakle kartki widze a w nich wspomnienia my
kiedy bylismy razem moj swat wypelnilas ty
wspolne lzy wylewane sa na posciel
gdy trudno sie robilo uciekac bylo prosciej
wciaz tego nie rozumiem dlaczego to zrobilas
przeciez tak sie staralem najwazniejsza dla mnie bylas
cierpienia gwiazdy widze a ciebie juz to nie ma
milosci swiatlo znika to chyba jakas sciema
nie ran juz mnie wiecej prosze blagam odejdz
albo zostan kochaj patrze w oczy tamtej smierci
polnoc na zegarku tak wybija obraz petli
wiersz pisany noca rozrywa moje serce
ksiezyc sie nie smieje list oddany w twoje rece
cierpienie moją mekka swiat bez ciebie nie istnieje
takie sa te dni w ktorych ranisz coraz mocniej
udezam glowa wsciane co raz czesciej watpie w kazdy dzien
to nie sen to nie bajka tylko zycie
kazdy piekny werset oddaje z serca biciem
przyszedl taki czas kiedy kolory wyblakly
nigdy cie nie mialem choc anioly sie staraly
po za toba nie widzialem reszty swiata
bylem zaslepiony a ty bylas tak uparta
ranisz mnie non stop niby jestes a cie nie ma
jestem sam jak palec w ciszy dotykam tu piekla
na tej kartce wciaz widze wizerunek diabla
zamiast isc tam dalej nie widze tego swiatla
w miejscu zatrzymal sie czas widze lustro po pekane
przypominam chwile wszystkie te wspaniale
prosze moja rozo to dla ciebie jest to grane
choc mam burdel w glowie to przy tobie wlasnie stane
powiem to co czuje bo nazywasz mnie wariatem
zlape cie za reke jestes otulona wiatrem
wiec powiedz tak czy nie czy kochasz ponad wszystko
zrozumiem jesli nie serce dla ciebie tu bilo
nie moge sie powstrzymac od pisania tego wierszu
obok nie ma ciebie bo ja stoje mokne w deszczu
tysiac slow na sekunde uderzaja w sciany płaczu
nie moge za tanczyc krok zjebalem na początku
środa, 11 grudnia 2013
wtorek, 10 grudnia 2013
Trafilam do szpitala. Mam uszkodzona watrobe i zoladek. Bedzie to zgloszone do opieki. Ciesze sie ze nie trafilam do psychiatryka. Bo byly takie rozwazania. Ale psycholog powiedziala, ze najpierw ze mna porozmawia i tak zrobila. Po rozmowie ustalila, ze jestem inteligentna osoba i nie powinnam trafiac do psychiatryka. Nie mam na nic sily. Jestem tak bardzo oslabiona. Kreci mi sie w glowie. Mam dosc.. Chce zeby bylo juz dobrze...
piątek, 6 grudnia 2013
Żegnajcie.
Dobra, to moja ostatnia notka.
Dlaczego to zaraz zrobie?
Poniewaz nie radze sb z moimi problemami. Nie mam juz sily. Kocham pewna dziewczyne, ktora zaraz sb pomysli, ze to i tak nie chodzi o nia,. Tak kochanie, chodzi o ciebei i nie kloc sie juz, ten ostatni raz. Kocham Cie. Nie badz glupiutka. Lubilam kiedy tak romawialysmy i wgl. Kocham Cie skarbie. Dobrze o tym wiesz. Wiem, ze bedziesz o mnie pamietac.. Wiem , ze was zranie. Przepraszam. Nie chce was ranic ale nie chce tez zyc, Nikt mnie nie rozuumie.
Kocham Cie mamo. Nie mysl ze to twoja wina, nie mysl ze to wina mojego towarzystwa. Po prostu nikt mnie nie rozumial, nikt mi nie pomogl wiec sama sobie poradzilam, ten ostatni raz. Modlcie sie o mnie zeby bylo dbrze, nie chce byc w piekle. Wierze w boga i chce zebym byla u niego , wiec modlcie sie o mnie, prosze was. Ten ostatni raz badzcie dla mnie.
Moze mnie ktos odratuje a moze nie, mam nadzieje ze nie. ;c Zegnajcie.
Dzis sie odwaze to zrobic. wypilam wodke... jestem pijana. zaraz wezme tab;etki, to mam nadzieje ze moja ostatnia notka. kocham was. ale swiat nie jest dla mnie dobry. Elo.
Dlaczego to chce zrobic? bo nnie radze sobie z zyciem. nie radze sobie z niczym.
Kocham Cie mamo calym moim sercem, kocham tez kobiete, kocham mocno. Mam nadzieje ze sie nie obudze
Dlaczego to chce zrobic? bo nnie radze sobie z zyciem. nie radze sobie z niczym.
Kocham Cie mamo calym moim sercem, kocham tez kobiete, kocham mocno. Mam nadzieje ze sie nie obudze
Subskrybuj:
Posty (Atom)


