Zabolalo..
czwartek, 27 czerwca 2013
27 czerwca..
Przedwczoraj byl taki fajny dzien.. 8 miesiecy razem. A dzisiaj *jeb*. Od jakiegos czasu dosc czesto o nim mowila. Ja myslalam, ze to serio tylko kolega. A jednak znaczy dla niej wiecej niz myslalam. Kiedy mi powiedziala.. nie wierzylam. Bylam swiecie przekonana, ze robia sobie ze mnie jaja. Nie dopuszczalam do siebie tej mysli, ze ona moze myslec o nim tak jak o mnie. To nie mozliwe. Przeciez.. no nie moge. Kiedy juz doszlo do mnie, ze ona nie zartuje.. zaczelo mnie az dusic. Szybciej serce bilo. Ogarnal mnie taki stres.. Do teraz bolalo mnie serce. Ale wzielam leki... Nie wytrzymalabym. Trzesa mi sie rece. Ci co mnie widzieli mowili " Co ci jest? Znowu bierzesz to gowno?" Nie biore.. Tylko tak wygladam zjebanie. Ale nie potepiam jej za to. Wiem, ze mi sie nalezalo. Najwidoczniej nie staralam sie na tyle ile powinnam. Zaniedbalam ja i znalazla innego. Nie dziwie sie. Wgl jestem zjebana. Po co jej ja.. Z nim sie z reszta widzi codziennie.. Moze niech z nim bedzie.. Ojciec nie bedzie przeciwny. Bedzie w koncu miala faceta a nie dziewczyne. Nie bedzie miala tak problemow. On bedzie mogl ja przytulic w kazdej chwili a ja nie moge. Wiec moze lepiej? W poniedzialek chca isc na basen.. Zobaczy jej cudne cialo.. On moze tak wiele a ja nie. Ale ja nie chce jej tracic. Nie chce na to pozwolic. Chce ja miec tylko dla siebie. Zjebalam, wiem ale pragne jeszcze jednej szansy. No kurde te piekne 8 miesiecy maja sie jebac? Jest taki stres, ze sobie nie wyobrazasz moj czytelniku -,- . Musze sie postarac o nia. Doszla mi kolejna wazna sprawa do zalatwienia. Boje sie teraz jeszcze bardziej, ze jak wyjade to ona z nim... No nie wiem juz jak to bedzie. Moze dam jej luz na ten czas? Ma luz...
wtorek, 25 czerwca 2013
25 listopada. ♥
Dzis jest piekne 8 miesiecy zwiazku z moim skarbkiem. Te 8 miesiecy bylo takie piekne *.* Byly zwloty i upadki ale przez to kocham Cie bardziej :* Te 8 miesiecy znaczy tak wiele dla mnie. Jestes dla mnie cenniejsza niz moje marne zycie. Moje biedne chore serduszko zyje tylko dla Ciebie skarbie :* Kocham Cie najmocniej na swiecie kotku ♥.
Wkleje odpowiedz z aska. :D
"Jestem szczesliwa. Bylam samotna. Bede zona Karoliny. Ciesze sie ze wytrwala ze mna tak dlugo. Lubie gry mi slodzi. Zaluje, ze ja skrzywdzilam. Boje sie, ze ja strace. Nie chce jej ranic. Chce jej ust, ciala.. Marze o jej nagim ciele oplatajacym moje. Kocham ja nad zycie. Chcialabym zeby ze mna byla na zawsze. Nienawidze siebie kiedy placze z mojego powodu. Mam gdzies innych zdanie, ze homoseksualizm jest zly. Slucham jej opini na wiele tematow. Brakuje mi jej dotyku. Tesknie za jej usmiechem. Smieje sie z jej glupiutkich min i zartow. Smutno mi gdy ona jest przygnebiona. Nie lubie gdy doprowadza mnie do zazdrosci. Zazdroszcze jej urody. Wiem, ze sie teraz usmiecha kiedy to czyta :* Musze ja zaraz zgwalcic <3 Sadze, ze napisalam to wszystko prosto z serduszka ♥"
Wracajac do tamtego.. dzis jest piekne 8 miesiecy i wgl :D Mam nadzieje... Przepraszam! Ja wiem ! Ze wytrwasz ze mna kolejne 8 miesiecy :* Teraz juz tak latwo Ci nie pozwole odejsc <3 Nie zauwazylas, ze juz nie zrywamy tak czesto? Mysle, ze sie nauczylysmy troche i teraz nasz zwiazek jest bardziej wytrwaly. Teraz te hejty mnie tak nie ruszaja. Wrecz wcale mnie nie obchodza bo wiem jak jest kotku :* Specjalnie nam pisza, ze siebie zdradzamy a tak wcale nie jest. Dobrze wiem, ze nie moglabys mnie zdradzac i ufam Ci kotku. Chociaz czasami za duzo gadasz XD ale juz dobrze :* Wybaczam ♥ Kocham Cie papugo XD Wiem, ze sie teraz smiejesz bo ja tez xD Jejku skarbie chcialabym Ci tutaj tak wiele napisac... Ale kiedy juz zaczynam to mi wszystko wypada z glowy. Minelo te kilka miesiecy a ja nadal czuje motylki. Teraz doszlo pozadanie. Zaczelysmy grac w ta "gre" i wiem, ze w realu bedzie to najwspanialsze co moglo mnie spotkac. ♥
Jestes moja gwiazdeczka, ktora oswietla mi droge ♥ Bo prowadzisz mnie i zabraniasz zzlych rzeczy. Gdyby nie to, dzis bym cpala jak wczesniej. Dziekuje, ze mi pomagasz :* Jestes moim skarbkiem, ktorego bede bronic do ostatniej kropli krwi. Bo nie moge Cie kigdy stracic Skarbie! Jestes moim kotkiem, maludkim slodziudkim :* Bede Cie pieescic do konca zycia. Bede o Ciebie dbac zeby nigdy nic Ci nie zabraklo kotusiu. Chocbym sama miala nie miec. Dam przyklad. Gdyby nie bylo co jesc to wolalabym oddac resztki dla ciebie niz jesc sama :c W najgorszej biedzie bede sie starac bys miala jak siezniczka. Moge byc biedna, moge byc w jak najgorszym stanie, ale najwazniejsze zebys ty miala dobrze kochanie. Jestes moja ksiezniczka i musisz miec wszystko co powinnas! Bo zaslozylas na krolewskie traktowanie. Jestes najwazniejsza osoba w moim zyciu, Jestes moim serduszkiem, a bez serca nie da sie zyc. Nie odchodz bo nie przezyje bez Ciebie. Te osiem miesiecy to nie jest kilka dni! To jest ( zaraz ci policze ile XDD) 225 DNI ! Az tyle ze mna wytrwalas! A ja nie raz bylam takim chamem i Cie wkurwialam :C Tyle przykrych slow Ci powiedzialam. Przepraszam skarbie przy wszustkich moich czytelnikach ;c Przepraszam! Naprawde zaluje za te wszystkie przykre slowa.
Bez Ciebie nie przezyje skarbie. Bedziesz moja zona? Wyjdz za mnie i mieszkaj ze mna <3 Bardz moja na zawsze. Chce miec z Toba mieszkanie. Chodzic z Toba spac co noc do jednego lozka i klocic sie "wez zgas ty swiatlo" . Chodzic z toba pod prysznic bo trzeba oszczedzac wode! :P Kochac sie z Toba.. nie dla przyjemnosci chociaz w pewnym stopniu tez. Ale glownie z milosci skarbie. Chce w ten sposob pokazac ci cala swoja milosc. Chce chodzic z Toba po miescie za raczke i calowac Cie. Nie krepowac sie przy tych wszystkich homofobach. Chwalic sie toba bo jestes piekna. Chwalic sie tym jaka slodka mam kobiete. Chwalic sie jaka jestem z toba szczesliwa. Bo jestem. Dajesz mi tak ogromne szczescie, ze nie potrafie tego opisac. Bez Ciebie to nie to samo. Kocham Cie Ksiezniczko :* Takie tam kilka slow o mojej milosci do CIebie :*
Wkleje odpowiedz z aska. :D
"Jestem szczesliwa. Bylam samotna. Bede zona Karoliny. Ciesze sie ze wytrwala ze mna tak dlugo. Lubie gry mi slodzi. Zaluje, ze ja skrzywdzilam. Boje sie, ze ja strace. Nie chce jej ranic. Chce jej ust, ciala.. Marze o jej nagim ciele oplatajacym moje. Kocham ja nad zycie. Chcialabym zeby ze mna byla na zawsze. Nienawidze siebie kiedy placze z mojego powodu. Mam gdzies innych zdanie, ze homoseksualizm jest zly. Slucham jej opini na wiele tematow. Brakuje mi jej dotyku. Tesknie za jej usmiechem. Smieje sie z jej glupiutkich min i zartow. Smutno mi gdy ona jest przygnebiona. Nie lubie gdy doprowadza mnie do zazdrosci. Zazdroszcze jej urody. Wiem, ze sie teraz usmiecha kiedy to czyta :* Musze ja zaraz zgwalcic <3 Sadze, ze napisalam to wszystko prosto z serduszka ♥"
Wracajac do tamtego.. dzis jest piekne 8 miesiecy i wgl :D Mam nadzieje... Przepraszam! Ja wiem ! Ze wytrwasz ze mna kolejne 8 miesiecy :* Teraz juz tak latwo Ci nie pozwole odejsc <3 Nie zauwazylas, ze juz nie zrywamy tak czesto? Mysle, ze sie nauczylysmy troche i teraz nasz zwiazek jest bardziej wytrwaly. Teraz te hejty mnie tak nie ruszaja. Wrecz wcale mnie nie obchodza bo wiem jak jest kotku :* Specjalnie nam pisza, ze siebie zdradzamy a tak wcale nie jest. Dobrze wiem, ze nie moglabys mnie zdradzac i ufam Ci kotku. Chociaz czasami za duzo gadasz XD ale juz dobrze :* Wybaczam ♥ Kocham Cie papugo XD Wiem, ze sie teraz smiejesz bo ja tez xD Jejku skarbie chcialabym Ci tutaj tak wiele napisac... Ale kiedy juz zaczynam to mi wszystko wypada z glowy. Minelo te kilka miesiecy a ja nadal czuje motylki. Teraz doszlo pozadanie. Zaczelysmy grac w ta "gre" i wiem, ze w realu bedzie to najwspanialsze co moglo mnie spotkac. ♥
Jestes moja gwiazdeczka, ktora oswietla mi droge ♥ Bo prowadzisz mnie i zabraniasz zzlych rzeczy. Gdyby nie to, dzis bym cpala jak wczesniej. Dziekuje, ze mi pomagasz :* Jestes moim skarbkiem, ktorego bede bronic do ostatniej kropli krwi. Bo nie moge Cie kigdy stracic Skarbie! Jestes moim kotkiem, maludkim slodziudkim :* Bede Cie pieescic do konca zycia. Bede o Ciebie dbac zeby nigdy nic Ci nie zabraklo kotusiu. Chocbym sama miala nie miec. Dam przyklad. Gdyby nie bylo co jesc to wolalabym oddac resztki dla ciebie niz jesc sama :c W najgorszej biedzie bede sie starac bys miala jak siezniczka. Moge byc biedna, moge byc w jak najgorszym stanie, ale najwazniejsze zebys ty miala dobrze kochanie. Jestes moja ksiezniczka i musisz miec wszystko co powinnas! Bo zaslozylas na krolewskie traktowanie. Jestes najwazniejsza osoba w moim zyciu, Jestes moim serduszkiem, a bez serca nie da sie zyc. Nie odchodz bo nie przezyje bez Ciebie. Te osiem miesiecy to nie jest kilka dni! To jest ( zaraz ci policze ile XDD) 225 DNI ! Az tyle ze mna wytrwalas! A ja nie raz bylam takim chamem i Cie wkurwialam :C Tyle przykrych slow Ci powiedzialam. Przepraszam skarbie przy wszustkich moich czytelnikach ;c Przepraszam! Naprawde zaluje za te wszystkie przykre slowa.
Bez Ciebie nie przezyje skarbie. Bedziesz moja zona? Wyjdz za mnie i mieszkaj ze mna <3 Bardz moja na zawsze. Chce miec z Toba mieszkanie. Chodzic z Toba spac co noc do jednego lozka i klocic sie "wez zgas ty swiatlo" . Chodzic z toba pod prysznic bo trzeba oszczedzac wode! :P Kochac sie z Toba.. nie dla przyjemnosci chociaz w pewnym stopniu tez. Ale glownie z milosci skarbie. Chce w ten sposob pokazac ci cala swoja milosc. Chce chodzic z Toba po miescie za raczke i calowac Cie. Nie krepowac sie przy tych wszystkich homofobach. Chwalic sie toba bo jestes piekna. Chwalic sie tym jaka slodka mam kobiete. Chwalic sie jaka jestem z toba szczesliwa. Bo jestem. Dajesz mi tak ogromne szczescie, ze nie potrafie tego opisac. Bez Ciebie to nie to samo. Kocham Cie Ksiezniczko :* Takie tam kilka slow o mojej milosci do CIebie :*
poniedziałek, 24 czerwca 2013
Musze sie pociac.. Musze. Nie wytrzymam juz. Chce mi sie strasznie plakac. Jestem totalnie dobita. Nie mam juz sily. Nie moge.. no nie moge! Tylko gdzie ja mam sie pociac kiedy jest juz lato. Za tydzien wakacje i jest goraco, co sprawia ze trzeba chodzic rozebranym. Gdzie mam sie pociac?! Moze uda, tylko wysoko? Kurwa mac nie wiem ;c Brzuch?! Zrobie ciecia na udzie...
Huczuhucz - Adresat nieznany.
"Napisałem list, choć nawet nie znam twojego imienia. Nie wiem nic a nic o tobie ale czy to coś zmienia? Dziś opowiem o moich problemach, słów pełno..."
" Dobrze wiem jak to boli, noszę ciężar doświadczeń. "
"Co do życia to nie ma tu uniwersalnych porad. Wiem tylko jak je przegrać. Nie wiem jak się podnieść z kolan. "
" Mimo, że się staram dziś nie mogę oddychać Tobą, a Ty mną.."
" Przecież do perfekcji nauczyliśmy siebie ranić. "
" I jest we mnie nienawiść, do jednej z tych planet.."
" Dobrze wiem jak to boli, noszę ciężar doświadczeń. "
"Co do życia to nie ma tu uniwersalnych porad. Wiem tylko jak je przegrać. Nie wiem jak się podnieść z kolan. "
" Mimo, że się staram dziś nie mogę oddychać Tobą, a Ty mną.."
" Przecież do perfekcji nauczyliśmy siebie ranić. "
" I jest we mnie nienawiść, do jednej z tych planet.."
Nie mam siły.
Nie mam juz sily. Tego juz za wiele i poplakalam sie dzis z tego wszystkiego. Z jednej strony nie chce byc w domu u brata. Z drugiej strony nie chce byc u siebie na chacie bo tam ten dziad. Nie chce byc nigdzie. Chcialabym tylko pojsc gdzies.. zamknac sie sama.. byc sama... Po prostu sama. Az nic mi sie juz nie chce wgl. Nic. Totalnie nic. Czuje sie taka przygnebiona a dzisiaj to juz wgl. Pisal ktos do mnie z Karoliny telefonu. Jeju tak mnie to zdenerwowalo. Naprawde czulam, ze moglabym wtedy ta osobe zabic. Nie wiem dlaczego. W sumie nic takiego mi nie powiedziala, ale wkurwilam sie strasznie. Nie mam juz sily na nic. Nie chce m sie nic.
Wczoraj napisalam list pozegnalny... Nie dokonczylam. Tak w razie czego. Wiecie..
Wczoraj napisalam list pozegnalny... Nie dokonczylam. Tak w razie czego. Wiecie..
sobota, 22 czerwca 2013
Nikomu, nie można ufać.
Sorry, ze malo pisalam. Przepraszam, ze tak wyszlo. Nie wiem dlaczego Natalia sie rzuca? Czytelnikom sie nie spodobalo a ona sie sapie. Nie kazdy we wszystkim jest dobry i nie mozna sie o takie cos wkurwiac. Mi slabo idzie spiewanie a jej calkiem dobrze. Jakos sie nie wyzywam na niej, ze mi nie idzie. Nie rozumiem jej. Fochnela sie na mnie i pewnie tego nie przeczyta ale okej.
Druga sprawa to z moja kobieta. Pewnie sie na mnie wkurwisz.. Jak zawsze. Powiedzialam Ci dwie rzeczy. Prosilam zebys zachowala to dla siebie i wierzylam, ze moge Ci ufac.. Zawiodlam sie i jest mi przykro z tego powodu. Naprawde ufalam Ci w 100% A gdyby byla wieksza skala to dalabym wiecej. Naprawde. A tu jeb. Wiedza wszyscy. Najpierw jakis czas temu napisala do mnie Twoja siostra z tekstem, ze wie ze mieszkam sama. Dlaczego jej to powiedzialas? Potem gadalismy na skype z moim kolega a Ty przy nim na lajcie, ze mieszkam sama. Znowu.. Prosilam zebys nie rozgadywala a Ty mowilas to jak zwykly temat. Mam 15 lat i nie moge mieszkac bez opiekuna. Moge isc przez to do domu dziecka. Chcesz tego, ze to robisz? Zdaje sie, ze chcesz. Przykro mi. Potem juz wiedza wszyscy, z ktorymi jestes blisko. Dlaczego mi to zrobilas? Nie mowilam wczesniej na ten temat bo nie chcialam sie klocic. A dzisiaj znow o moim cpaniu gadalysmy a Ty na lajcie dajesz czytac swojej kolezance. Mowisz, ze jej ufasz. Ale ja jej nie znam a skoro Tobie ufalam tak bardzo a Ty pozwolilas zebym sie zawiodla. To skad moge wiedziec, ze ona nie wygada? Ty wygadalas a bylas osoba, ktorej najbardziej ufalam. Tak, bylas. Bo zawiodlam sie na calej lini. Zaraz pewnie wspomnisz, ze jakie to ja robilam bledy. Przepraszam, ale ja za nie placilam. Bylo duzo rozmow i nich a o tym nawet nie dalas pogadac tylko totalnie zlewalas. Udawalas, ze tego nie ma. Poglebialas ta rane, ktora ni zadalas. Jednak i tak jestem Ci wdzieczna (nie, nie sarkazm). Nauczylas mnie, ze nie wolno nawet najblizszym ufac. Nie mozna ufac nikomu. Brakuje jeszcze zebym sie na mamie zawiodla. Chociaz juz raz wydala jakas moja tajemnice. Wielkie dzieki ludzie. Kazdy rozgaduje itd.
Teraz poczekam az sie zaczniesz do mnie sapac i wypominac moje bledy, bo pewnie to zrobisz. Wiem, ze cie zdradzilam. Jest mi bardzo przykro i zaluje do dzisiaj. Chociaz wiesz w jakim ja stanie wtedy bylam. Duzo bylo wtedy klotni, pamietasz? Pamietasz jak mnie wyzywalas? Ja na poczatku Ciebie wgl ale ile mozna sie dawac szmacic? Tez zaczelam i rowniez zaluje, ze dalam sie tak znizyc do tego. Ale zapamietaj, ze mnie gnebilas za to. Wiec mi nie wypominaj jak to ja zdradzilam bo juz mnie karalas za to i najwidoczniej karasz do teraz. Ja zdradzilam pod wplywem narkotyku w tabletkach popitych wodka bez popity. Ty wygadalas moje najwieksze tajemnice, za ktore mi wstyd. Zrobilas to swiadomie, na trzezwo. Wiedzac, ze prosilam zebys tego nie robila. Prosilam.. olalas. Dzieki.. Czesc.
Druga sprawa to z moja kobieta. Pewnie sie na mnie wkurwisz.. Jak zawsze. Powiedzialam Ci dwie rzeczy. Prosilam zebys zachowala to dla siebie i wierzylam, ze moge Ci ufac.. Zawiodlam sie i jest mi przykro z tego powodu. Naprawde ufalam Ci w 100% A gdyby byla wieksza skala to dalabym wiecej. Naprawde. A tu jeb. Wiedza wszyscy. Najpierw jakis czas temu napisala do mnie Twoja siostra z tekstem, ze wie ze mieszkam sama. Dlaczego jej to powiedzialas? Potem gadalismy na skype z moim kolega a Ty przy nim na lajcie, ze mieszkam sama. Znowu.. Prosilam zebys nie rozgadywala a Ty mowilas to jak zwykly temat. Mam 15 lat i nie moge mieszkac bez opiekuna. Moge isc przez to do domu dziecka. Chcesz tego, ze to robisz? Zdaje sie, ze chcesz. Przykro mi. Potem juz wiedza wszyscy, z ktorymi jestes blisko. Dlaczego mi to zrobilas? Nie mowilam wczesniej na ten temat bo nie chcialam sie klocic. A dzisiaj znow o moim cpaniu gadalysmy a Ty na lajcie dajesz czytac swojej kolezance. Mowisz, ze jej ufasz. Ale ja jej nie znam a skoro Tobie ufalam tak bardzo a Ty pozwolilas zebym sie zawiodla. To skad moge wiedziec, ze ona nie wygada? Ty wygadalas a bylas osoba, ktorej najbardziej ufalam. Tak, bylas. Bo zawiodlam sie na calej lini. Zaraz pewnie wspomnisz, ze jakie to ja robilam bledy. Przepraszam, ale ja za nie placilam. Bylo duzo rozmow i nich a o tym nawet nie dalas pogadac tylko totalnie zlewalas. Udawalas, ze tego nie ma. Poglebialas ta rane, ktora ni zadalas. Jednak i tak jestem Ci wdzieczna (nie, nie sarkazm). Nauczylas mnie, ze nie wolno nawet najblizszym ufac. Nie mozna ufac nikomu. Brakuje jeszcze zebym sie na mamie zawiodla. Chociaz juz raz wydala jakas moja tajemnice. Wielkie dzieki ludzie. Kazdy rozgaduje itd.
Teraz poczekam az sie zaczniesz do mnie sapac i wypominac moje bledy, bo pewnie to zrobisz. Wiem, ze cie zdradzilam. Jest mi bardzo przykro i zaluje do dzisiaj. Chociaz wiesz w jakim ja stanie wtedy bylam. Duzo bylo wtedy klotni, pamietasz? Pamietasz jak mnie wyzywalas? Ja na poczatku Ciebie wgl ale ile mozna sie dawac szmacic? Tez zaczelam i rowniez zaluje, ze dalam sie tak znizyc do tego. Ale zapamietaj, ze mnie gnebilas za to. Wiec mi nie wypominaj jak to ja zdradzilam bo juz mnie karalas za to i najwidoczniej karasz do teraz. Ja zdradzilam pod wplywem narkotyku w tabletkach popitych wodka bez popity. Ty wygadalas moje najwieksze tajemnice, za ktore mi wstyd. Zrobilas to swiadomie, na trzezwo. Wiedzac, ze prosilam zebys tego nie robila. Prosilam.. olalas. Dzieki.. Czesc.
piątek, 21 czerwca 2013
ABRA KADABRA.
No cześć, tu Karola :D se ja mam hasło do Pati bloga, no i pomyślałam że oszczędzę ludziom męczarni i zmienie jej haslo na bloga.. A CO TAM, NIC NUDNEGO JUŻ SIE TU NIE POJAWI. ♥ tak, możecie mi dziękować, to ja :D Tu naprawdę stało sie tak nudno.. pisala Kicia i było w chuj ciekawie, było co czytać.. a ta lala co tu doszła pisze.. bez sensu. jak chce prowadzić pamiętnik to niech sobie założy własnego bloga. NIKOGO NIE OBCHODZĄ TWOJE OCENY CZY COŚ KURWA. no sory, ale tu dużo ludzi to czytało. Bylo co czytać. a teraz spadlo do minimalnego.. no boże, wypad :x XD nie żebym kogoś tu obrażała ale.. ni masz talentu do pisania na blogu ;/ SORY MAŁA, NIE TWOJ CZAS.. tak, pewnie bedziesz pisać ze coś tam prosto w oczy to nie coś tam coś tam, BLA BLA BLA, chuj mnie obchodzi :c ale musze zmienić to hasło, no przepraszam XD
Dobra jak już tu jestem no to..
Kotku, Kocham Cię w chuj mocno, wiesz? ♥ ostatnimi dniami było słabo, ale wiesz dobrze że wytrzymamy wszystko. Haha, ej kłócimy się i wgl, nagle zmiana tematu, znów się kłócimy, zmiana tematu i seksik.. Kocham To Mala ;D ♥ jesteś wspaniałą dziewczyną, taką moją idealną. ♥ JESTEŚ TYLKO MOJA, NA ZAWSZE, KOCHAM KOCHAM KOCHAM I NIGDY NIE PRZESTANĘ. ♥
Twoja Miłość, Karola. ♥
Na Zawsze Razem. ♥
KARO + PATI = NA ZAWSZE! ♥
Dobra jak już tu jestem no to..
Kotku, Kocham Cię w chuj mocno, wiesz? ♥ ostatnimi dniami było słabo, ale wiesz dobrze że wytrzymamy wszystko. Haha, ej kłócimy się i wgl, nagle zmiana tematu, znów się kłócimy, zmiana tematu i seksik.. Kocham To Mala ;D ♥ jesteś wspaniałą dziewczyną, taką moją idealną. ♥ JESTEŚ TYLKO MOJA, NA ZAWSZE, KOCHAM KOCHAM KOCHAM I NIGDY NIE PRZESTANĘ. ♥
Twoja Miłość, Karola. ♥
Na Zawsze Razem. ♥
KARO + PATI = NA ZAWSZE! ♥
PS a co tam, dodam jakieś zdjęcia xd nie wiem jakie. Jakieś Kingi.. Patrycji.. Wiktorii.. swojeee? może. :D
Kinga. ♥
WIKIŚ. ♥
JA I KICIA. ♥
Kochane anonimki!
Założę się, że gdyby przyszło stanąć face to face, to żadna z Was nie byłaby w stanie powiedzieć mi czegoś co by mnie wkurwiło. Nie piszę tu dla Waszej pierdolonej przyjemności, jednak dla własnej. Piszę to co chcę i to o czym mi się podoba. Bal, czyżby Twoje kochane wielbicielki były aż tak zazdrosne? :d
Ból dupy wyczuwam. ♥
Uuu... hejty z anonima. Jesteście takie oryginalne. <3
~Nat. Jakby ktoś nie dowidział x2
Ból dupy wyczuwam. ♥
Uuu... hejty z anonima. Jesteście takie oryginalne. <3
~Nat. Jakby ktoś nie dowidział x2
Udało się!
Jednak chuj z chemii nie dał mi czwórki, o którą tak się starałam. Testy również nie poszły zbyt dobrze, jednakże odczuwam ogromna satysfakcję z tego, co zrobiłam. Dokonałam czegoś, czego dokonywałabym przez 2 miechy co najmniej. Nieprzespane noce się nie opłaciły, wszystko przez brak zrozumienia ze strony nauczycieli. Jezu. Jeśli się nie dostanę do tej szkoły.. to się zabiję. Będę nikim. Wielkim zerem.
Teraz, gdy nie muszę ciągle zajmować się nauką mam czas dla siebie. Tylko dla siebie. Mogę robić wiele rzeczy, jednakże... nie mam z kim. Czuję się tak samotna, opuszczona. Chciałabym poczuć kogoś, kto wykazywałby empatię wobec mnie. Komu mogłabym się zwierzyć. Kogo mogłabym...... poczuć? Tak, chciałabym kogoś czuć, dzielić z kimś uczucia. Ale przecież... nie ma z kim. Nicość w nicości.
Chodź tu do mnie.... <3
~Nat.
Teraz, gdy nie muszę ciągle zajmować się nauką mam czas dla siebie. Tylko dla siebie. Mogę robić wiele rzeczy, jednakże... nie mam z kim. Czuję się tak samotna, opuszczona. Chciałabym poczuć kogoś, kto wykazywałby empatię wobec mnie. Komu mogłabym się zwierzyć. Kogo mogłabym...... poczuć? Tak, chciałabym kogoś czuć, dzielić z kimś uczucia. Ale przecież... nie ma z kim. Nicość w nicości.
Chodź tu do mnie.... <3
~Nat.
Duchu odejdź..
Wczoraj a wlasciwie w nocy z czwartku na sobote znow czulam ten lek.. Lezalam wtedy w bieliznie na lozku. Bylo otwarte okno. Bardzo zaczelo wiac odkiedy zgasilam swiatlo i lezalam tak po ciemku. Pisalam smsy ze swoja dziewczyna, jak zawsze. Czulam, ze cos mnie dotyka. Ale tlumaczylam sobie, ze to moje urojenia. Ale dotyk stawal sie czestszy i intensywniejszy. To bylo takie straszne. W momencie zaczelo mi bic mocno serce i bolec. Ze strachu. Bylam tak spiaca a balam sie zasnac. Wstalam i zapalilam swiatlo, a okno zamknelam. Potem jeszcze pisalam z dziewczyna i poszlam spac. To bylo u brata i slyszalam rozne dziwne dzwieki. A moze ja jednak jestem chora psychicznie? Widzialam z lewej strony przy scianie 3 lednia dziewczynke powieszona na sznurze. Jak Boga kocham... Dlatego balam sie patrzec w tamta strone. Dlaczego brat albo jego zona nic nie zauwazyli? Moze to tylko nade mna sie znecaja te duchy? A moze ja serio jestem chora.. Nie wiem co juz mam robic. Tak panicznie sie boje.. Wpadam w paranoje. Mam dosc...
czwartek, 20 czerwca 2013
No jeszcze tylko 50%. :)
Tak własnie. Chemia i niemiecki - zrobione! Zostaje polski jeszcze na dziś.. ale zabiorę się za to dopiero za pół godziny. Oczywiście 4 rano pobudka... it's bio time. :(
....yy. Dlaczego moja mama ryczy za starym facetem w obecności nowego? o.o
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Chcę być blisko Ciebie.. skarbie, jednak nie mogę. ♥
....yy. Dlaczego moja mama ryczy za starym facetem w obecności nowego? o.o
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Chcę być blisko Ciebie.. skarbie, jednak nie mogę. ♥
Biologia? Chemia? Niemiecki? Polski?
I pomyśleć, że jutro to wszystko muszę zaliczyć...
Jakoś nie mam ochoty nawet się do tego uczyć. Z chemii zrobię gotowca, biologie wykuję rano. Wiersz i pytanie na polski dzisiaj. Niemiecki to samo. -.- Tyle do roboty, a chęci brak.
Zgubiłam się w internecie i wpadłam na to : http://www.indygo.pun.pl/viewprintable.php?id=2
Czy to możliwe? Zmiana koloru oczu poprzez autosugestię?! A-ale jak?!?!?!
No więc już wiadomo co będę robiła przez najbliższych kilka dni. :3
Pytanie... czy jasnoszare (zimne, z ciemniejszą obwódką), czy brązowe (ciemne, ponętne)?
"Biokineza oczu" brzmi dość naukowo. Czy to aby nie przeczy prawom boskim? ;> Będę próbować.
Taa... I znów sobie uświadomiłam, że wpadłam na głupkowaty pomysł zmiany swojego wyglądu. Czego się nie robi dla bycia ideałem..
~Nat.
Jakoś nie mam ochoty nawet się do tego uczyć. Z chemii zrobię gotowca, biologie wykuję rano. Wiersz i pytanie na polski dzisiaj. Niemiecki to samo. -.- Tyle do roboty, a chęci brak.
Zgubiłam się w internecie i wpadłam na to : http://www.indygo.pun.pl/viewprintable.php?id=2
Czy to możliwe? Zmiana koloru oczu poprzez autosugestię?! A-ale jak?!?!?!
No więc już wiadomo co będę robiła przez najbliższych kilka dni. :3
Pytanie... czy jasnoszare (zimne, z ciemniejszą obwódką), czy brązowe (ciemne, ponętne)?
"Biokineza oczu" brzmi dość naukowo. Czy to aby nie przeczy prawom boskim? ;> Będę próbować.
Taa... I znów sobie uświadomiłam, że wpadłam na głupkowaty pomysł zmiany swojego wyglądu. Czego się nie robi dla bycia ideałem..
~Nat.
środa, 19 czerwca 2013
Dziad.
Ten stary dziad, maz mamy z ktorym w sumie nie jest od 5 lat, jak nie wiecej, zachowal sie jak frajer. Bylam mila, co prawda udawalam bo go nienawidze i nie pozwole by mama do niego wrocila (chociaz mama nie chce, tylko on.) to kurwa koniec. Nie bede juz nawet udawac. Teraz kiedy serio myslal, ze mu ufam i ze moze na mnie liczyc. Zniszcze go. Tak mu rozpierdole psychike, ze sie osra. Juz wczoraj wychodzac od niego wkurwiona i trzaskajac drzwiami, wyszedl za mna i przepraszal. Tlumaczyl sie, na co ja odpowiadalam juz chamsko. Wiem, troche chujowo ale co sie poradzi? Bylam bardzo wkurwiona. Teraz to on bedzie mial pieklo. Mowil, ze sie powiesi. Teraz ja go do tego przekonam, niech to zrobi frajer.
True Story
" Wstaje rano do szkoly. Staram sie od razu wejsc pod prysznic, chociaz jestem tak spiaca.. Po tym przygotowuje sie do szkoly. Wychodze.. Dzisiaj jestem tylko na dwoch pierwszych lekcjach. Sa to 2 wfy. Strasznie staram sie na tych lekcjach, poniewaz gramy w badmintona a jest to jedna z moich ulubionych gier. Po 2 godzinach wracam do domu. Zamiast isc pod prysznic i zaraz po nim do ginekologa, ide tylko pod prysznic. Czysta i pachnaca mgielka z play boya wychodze z lazienki. Co mnie czeka? Ocziwiscie, ze darcie ryja i sprzatanie. Fajnie, ze robie wszystko a wdg inncyh ja nic nie robie. To ja juz moglam zostac na tych lekcjach skoro mam zapierdalac. Jestem wkurwiona. Po zrobieniu wszystkiego, ide do tego lekarza. Czekam w kolejce i ani troche sie nie stresuje. Bo czym? W koncu przychodzi na mnie kolej. Wchodze do gabinetu. Mowie lekarce jakie sa moje objawy. Ona zapisuje to na mojej karcie i kaze sie rozbierac. Nie krepuje sie. Ide do pomieszczenia obok i sciagam spodenki oraz majtki. Siadam na fotel. Lekarz do mnie podchodzi. Lapie mnie za uda i przysuwa bardziej do siebie. Po czym zaczyna mi cos wsadzac. Czuje wielki bol. Mowie, zeby przestano. Lekarz nie reaguje. Z racji tego, ze coraz bardziej zaczelo bolec, mowie glosniej " to boli.. ". Nie przestaje. Odruchowo odsunelam sie od lekarza. Przeciez kiedy ukujemy sie to odruchowo zabieramy reke. Tak samo ja sie odsunelam bo po prostu w chuj bolalo. Ginekolog na to pociagnal mnie do siebie i kaze sie rozluznic. Jak mam sie rozluznic jak tak boli? Robi mi to tak mocno, ze zaraz sie poplacze z bolu. Na chwile przestaje. A potem znow mi to robi. Uciska mnie w brzuch itd. To wszystko strasznie boli. Po czym pyta mnie czy uprawialam seks. Odpowiadam, ze nie. Powiedzialam prawde. Ubralam sie i czekalam na recepte. Przepisuje mi jakies tabletki antykoncepcyjne. Nie mam juz sily. Wychodze z zacisnietymi zebami. Chce mi sie plakac. Smieja sie ze mnie, ze rozdziewiczyl mnie lekarz. Jest mi w chuj przykro. Wracam do domu i oznajmiam, ze sie dzis zabije. Pytaja czy dac mi sznur. Fajnie... "
Nienormalna.
Jak to jest.. że gdy jest skurwielem, to go pragnę, a gdy staje się czuły...to nagle przechodzi mi na niego ochota?
Otóż napisał do mnie...że się źle zachowywał itp. Że pragnął się zmienić, ale nie zauważał tego, że rani innych. Napisałam mu, że przez tą jego obojętność. teraz choćby chciał nie wiem jak bym przyjechała, to nie przyjadę. O dziwo się zasmucił. ;> Ehh.. dlaczego jestem taka podła i zawsze muszę się zemścić. Pragnę, aby się we mnie zakochał. O tak...
Kurwa.. mam do zaliczenia odpowiedź z biologii, dwa sprawdziany z chemii, wiersz, prezentację i analizę wiersza na polski, odpowiedź z niemieckiego i 10 GODZIN NA NAUKĘ. Uda mi się? Ha, kolega mówił że jeśli zaliczę wszystko to mnie nauczy jeździć na motocyklu a do tego stawi mi pół litra. ;D No to mam motywacje.. Heh. ;)
Ponoć po burzy zawsze wstaje słońce. Zobaczymy na jak długo....
~Nat.
Otóż napisał do mnie...że się źle zachowywał itp. Że pragnął się zmienić, ale nie zauważał tego, że rani innych. Napisałam mu, że przez tą jego obojętność. teraz choćby chciał nie wiem jak bym przyjechała, to nie przyjadę. O dziwo się zasmucił. ;> Ehh.. dlaczego jestem taka podła i zawsze muszę się zemścić. Pragnę, aby się we mnie zakochał. O tak...
Kurwa.. mam do zaliczenia odpowiedź z biologii, dwa sprawdziany z chemii, wiersz, prezentację i analizę wiersza na polski, odpowiedź z niemieckiego i 10 GODZIN NA NAUKĘ. Uda mi się? Ha, kolega mówił że jeśli zaliczę wszystko to mnie nauczy jeździć na motocyklu a do tego stawi mi pół litra. ;D No to mam motywacje.. Heh. ;)
Ponoć po burzy zawsze wstaje słońce. Zobaczymy na jak długo....
~Nat.
Pragnę skurwiela. ♥
Tak. Dokładnie tak. Napisał do mnie przed chwilą z pytaniem o weekend, czy coś robimy, bo jak nie, to on jedzie na imprezę do większego miasta. Ładnie się wkurwiłam, ale zlałam go po całości mówiąc niech robi co chce. W dupie mam to co on sobie pomyślał. Różnica między mną a nim (podejrzewam, że ta różnica dotyczy również większości kobiet i mężczyzn) polega na tym, że on mówi to co chce i co czuje w danym momencie, nie patrząc na to, czy kogoś rani. Ja natomiast mówię to co chcę i wywołuję u niego uczucia... takie jakie JA chcę. Od razu po tym poleciały pytania typu "co się stało?" "nie zachowywałabyś się tak, gdyby nic się nie stało." "jak ci przejdzie, to powiedz o co chodziło". Ehh.. Doprawdy po raz kolejny dzięki niemu upewniłam się w fakcie, iż mężczyźni to mało skomplikowane istoty. Na prawdę myśli, że mu powiem o co chodzi? Wczoraj w rozmowie tak perfidnie mnie zlał, a dziś się pyta o co chodzi? Kurwa. Ciągle o nim myślałam, chcę by teraz on myślał o mnie. Rozmyślał... co mi jest, co mi dolega. Czuję pierdoloną satysfakcję z tego, że nie uległam po raz kolejny płaszcząc się przed nim. Chcę by teraz on cierpiał. Ale chwila.. czego ja oczekuję. W KOŃCU MĘŻCZYŹNI TO MAŁO SKOMPLIKOWANE ISTOTY. Na bank będzie miał wyjebane. Zresztą... okaże się. Niech jedzie, byle był z dala ode mnie. (mówię tak, chociaż czuję inaczej) ..... bull shit.
Na koniec piosenka mojego ulubionego zespołu, która mi się z nim bardzo kojarzy:
Linkin Park - In the end ♥
~Nat
ps. dlaczego zawsze jest tak... pierwszy dzień - rozpacz, drugi dzień - robienie sobie krzywdy, trzeci dzień - ciągłe rozmyślanie, czwarty - bojowe działania, jak będzie wyglądał piąty?
Na koniec piosenka mojego ulubionego zespołu, która mi się z nim bardzo kojarzy:
Linkin Park - In the end ♥
~Nat
ps. dlaczego zawsze jest tak... pierwszy dzień - rozpacz, drugi dzień - robienie sobie krzywdy, trzeci dzień - ciągłe rozmyślanie, czwarty - bojowe działania, jak będzie wyglądał piąty?
ZAJEBISCIE KURWA. NAJGORSZY DZIEN W MOIM ZYCIU. NIGDY WIECEJ KURWA. ZAJEBIE SIE. JESZCZE MOWIE DO NICH "IDE SIE POWIESIC" A ONI " DAC CI SZNUR ? "
TAK KURWA TAK. JAPEIRDOLE RYCZE JAK POJEBANA. NIE, NIE POWIEM TUTAJ CO SIE STALO BO MI TAK WSTYD.. 16 LAT MAM PRAWIE KURWA. ZAJEBISCIE. CHCIALAM ZEBY ZE MNA BYLO INACZEJ NIZ Z TYMI 13 LETNIMI KURWAMI. ALE NIE. JAKAS STARA DZIWKA MI ZROBILA NA ZLOSC I MI ZABRALA TO CO WE MNIE BYLO CENNE. TO CO CHCIALAM DAC TYLKO JEDNEJ OSOBIE. TERAZ TO JUZ KONIEC KURWA. ZAJEBIE SIE, OBIECUJE.
TAK KURWA TAK. JAPEIRDOLE RYCZE JAK POJEBANA. NIE, NIE POWIEM TUTAJ CO SIE STALO BO MI TAK WSTYD.. 16 LAT MAM PRAWIE KURWA. ZAJEBISCIE. CHCIALAM ZEBY ZE MNA BYLO INACZEJ NIZ Z TYMI 13 LETNIMI KURWAMI. ALE NIE. JAKAS STARA DZIWKA MI ZROBILA NA ZLOSC I MI ZABRALA TO CO WE MNIE BYLO CENNE. TO CO CHCIALAM DAC TYLKO JEDNEJ OSOBIE. TERAZ TO JUZ KONIEC KURWA. ZAJEBIE SIE, OBIECUJE.
Czas pokazać ryja.
wtorek, 18 czerwca 2013
Wybiła 23:00, a ja myślę tylko o jednym.
Tak właśnie. A ja mam ochotę chwycić za nóż i zrobić to po raz kolejny. Dlaczego? Wszystko przez to, że jest taki obojętny wobec mnie. Niegdyś zależało mu na mnie bardzo, namawiał na spotkania. Dziś słyszę wyłącznie "chcesz to przyjedź, nie chcesz to nie". Ah... frustrujące. Najgorsze co może być to obojętność. Zlewka. "Chuj mnie to obchodzi". Mam ochotę poczuć stal w swym ciele, na nodze, ręce. Chcę krwawić, ale nie mogę. Będę tego żałowała. Rany są coraz większe i coraz głębsze, a na dworze coraz cieplej i coraz jaśniej. Jak mam to wszystko ukrywać? Nie jestem w stanie. Muszę się ukarać za te wszystkie krzywdy w jakiś inny sposób. Robiłam sobie siniaki.. skończyło się na siniaku na pół kolana. Nie jest to proste, za to zbyt czasochłonne i nieopłacalne, że się tak wyrażę. Może truć się tabletkami? .... ale nie teraz. Przecież teraz muszę mieć świeży umysł, by wcisnąć w niego tą bzdurną wiedzę, jakiej uczą nas w szkole.. po to, by nie kiblować. Tabletki to dobry pomysł, jednak nie na ten tydzień. Nie teraz. Muszę mieć coś na teraz. Co?
Najchętniej to bym wjebała się w jakieś bagno. (nie dosłownie) Wtedy zobaczyłabym gdzie są moi prawdziwi przyjaciele i na jakich mogę liczyć. Czuję się potwornie.
~Nat.
Najchętniej to bym wjebała się w jakieś bagno. (nie dosłownie) Wtedy zobaczyłabym gdzie są moi prawdziwi przyjaciele i na jakich mogę liczyć. Czuję się potwornie.
~Nat.
Obłęd.
To co się dzieje w mojej głowie to istny obłęd. Nie mogę przestać myśleć o ludziach. Ludziach, którzy są dla mnie tak ważni. O przyjaciołach. Ciągle o wszystkim myślę. Czuję, że jeszcze trochę... a zwariuję. Co robić, brać to co chętne, czy czekać na ideał. Popierdolona Nat., w popierdolonym świecie. Żyję w kraju, w których wszyscy chcą mnie zrobić w chuja. Rany się pogłębiają.. z dnia na dzień tracę oddech. Duszę się. Samotność, to straszna trwoga. Mówią, że nie ma Boga, a życie to syf. Rany gniją wewnątrz. W sercu pustka, nigdy na ustach uśmiechu. Co ja robię! Mój świat kończy się kolejny raz.
~Nat.
~Nat.
No i dietę chuj strzelił.
Nie wytrzymałam. Drugiego dnia pękłam. Nie mogę wiecznie żreć jaj! I tak jestem z siebie dumna, że wytrwałam... półtora dnia. Przynajmniej żołądek nieco mi się skurczył. I zafundowałam sobie zajebiste tościki. <3 Tak... teraz dużo łatwiej jest mi rezygnować z jedzenia, nie psując sobie przy tym humoru. :) teraz planuje nie jeść po 17:00. Jeść w małych ilościach i więcej się ruszać. Zobaczymy jak pójdzie kolejna próba odchudzania.
Jezu, nie wiem... Niby wczoraj z nim gadałam na gadu.. o wszystkim. Ale był bardzo.. buntowniczy. Burzył się na wszystko, co mówiłam. Nie wiem o co mu chodziło, jednakże rozmowa toczyła się dalej i skończyła się na szczęście dobrze. Czuję, że przestaje mu na mnie zależeć, ale być może, jak to on mówi, znów sobie coś ubzdurałam. Nie chcę dopuścić do tego, by mnie zostawił samą. Mam totalny mętlik we łbie. Co robić? Może i będę zimną suką, ale planuje go w sobie mocniej rozkochać. Tak, by mnie już nigdy nie zostawił. Tak, by był przy mnie... blisko...
W szkole same problemy. Nie idę jutro. Nie chodzę już od trzech dni. Planuję wszystko na czwartek. Jutro pouczę się z chemii (dwa sprawdziany ;_;) biologii (trzy tematy ;_;) polskiego (wiersz, prezentacja i odpowiedź) niemiecki chyba oleję, geografie to samo. Kurwa. Coś czuję, że nie dam rady. Ale postaram się. Gdyby tych problemów było mniej, to na bank poszłoby mi lepiej w tym półroczu. Bardzo się boję, że nie dostanę się do swojego upragnionego liceum. ;c
Bal! Jeśli to czytasz, to wiedz że żałuję, iż wczoraj za namowami chłopaków nie weszłam na skype. Gdybym wiedziała, że robisz striptiz... Ło Jezu... ;D
~Nat.
Jezu, nie wiem... Niby wczoraj z nim gadałam na gadu.. o wszystkim. Ale był bardzo.. buntowniczy. Burzył się na wszystko, co mówiłam. Nie wiem o co mu chodziło, jednakże rozmowa toczyła się dalej i skończyła się na szczęście dobrze. Czuję, że przestaje mu na mnie zależeć, ale być może, jak to on mówi, znów sobie coś ubzdurałam. Nie chcę dopuścić do tego, by mnie zostawił samą. Mam totalny mętlik we łbie. Co robić? Może i będę zimną suką, ale planuje go w sobie mocniej rozkochać. Tak, by mnie już nigdy nie zostawił. Tak, by był przy mnie... blisko...
W szkole same problemy. Nie idę jutro. Nie chodzę już od trzech dni. Planuję wszystko na czwartek. Jutro pouczę się z chemii (dwa sprawdziany ;_;) biologii (trzy tematy ;_;) polskiego (wiersz, prezentacja i odpowiedź) niemiecki chyba oleję, geografie to samo. Kurwa. Coś czuję, że nie dam rady. Ale postaram się. Gdyby tych problemów było mniej, to na bank poszłoby mi lepiej w tym półroczu. Bardzo się boję, że nie dostanę się do swojego upragnionego liceum. ;c
Bal! Jeśli to czytasz, to wiedz że żałuję, iż wczoraj za namowami chłopaków nie weszłam na skype. Gdybym wiedziała, że robisz striptiz... Ło Jezu... ;D
~Nat.
poniedziałek, 17 czerwca 2013
nie wiem jaki dac tytul XD
Wszystko bylo okej. Gadalismy na skype. Sciagnelam koszule i siedzialam chwile w staniku na kamerce.. XD no ale czego sie nie robi na przeprosiny zwlaszcza takiej laski *.*. Kocham Cie Kiciu ♥ Potem okej. Wszystkim bylo goraco oprocz mnie ; o Potem polozylam sie bo po prostu padalam... i zero kontaktu. Nie odpisywalam nawet na smsy bo po prostu nie kontaktowalam. Jakbym "zasnela". Ale nie spalam. Tylko cos do mnie gadali zebym sb poscielila lozko a nie. A ja marudzilam, ze zaraz. Potem odpisalam bo sie martwili. Nastepnie zona brata zawolala mnie do innego pokoju bo po prostu nie chciala sama siedziec. Ide sobie i nagle tak mi sie zakrecilo w glowie. Stanelam. Zrobilo mi sie ciemno przed oczami i polecialam do tylu. Zlapalam sie czegos. Zapytalo mnie "co sie dzieje?". Odpowiedzialam, ze okej.. Jak zawsze.
dupa
Znowu zjebalam. Jestem taka suka... tak, wiem. Nie wiem dlaczego iles tam osob mysli, ze ja tylko sie bawie zwiazkami. To nie prawda. Jestem czlowiekiem i kocham. Nie wiem skad oni to wzieli. Moze z tych wszystkich zartow... Ktore byly kiedys. eh no coz.
No wiec o co mi chodzi? Chodzi mi o to, ze zjebalam sobie zwiazek troche. Troche...... troche bardzo. Poznalam Klaudie jakis czas temu i po prostu.. spodobala mi sie i teraz nie najlepiej wplynelo to na moj zwiazek. Bardzo kocham Karoline. W niej jestem ZAKOCHANA a tamto to tylko nwm.. zauroczenie? Moze.. No wlasnie. Nie wiem dlaczego ona jest tak zazdrosna i mysli, ze mnie straci. No w sumie nie dziwie sie, ale kocham tylko ja, prawda? Wlasnie x.x Wiem, ze zjebalam. Jest mi bardzo przykro. Staram sie to naprawic. Bedzie dobrze... Bedzie... Mam ochote sie pociac. Gdzie jak juz wakacje? Uda. Tak. Potne pierwszy raz uda. Jeszcze troche.
Czy to się kiedyś skończy?
Piszę tu teraz tego posta, ponieważ uczę się do geografii i strasznie mi się nudzi. Kogo obchodzi fakt, iż na wyżynie Kielecko-Sandomierskiej występują liczne gołoborze? Albo ile m.n.p.m ma Szeskie Wzgórze? Może i są wśród nas jacyś fanatycy takich rzeczy, jednak ja do nich nie należę. No cóż.. czego sie nie robi dla czwórki na koniec roku. :c
Nie dość, że geografia, to jeszcze chemia. Planuję wybrać się na bio-chem, jednak z chemii mam na razie 2+. :D Facet powiedział, że gdy zaliczę kwasy karboksylowe, białka i tłuszcze, to da mi 4 na koniec. No ale.. muszę zaliczyć co najmniej dwa sprawdziany z biologii i odpowiedź z niemca. Czas mam do piątku. Dam radę? To się okaże. :c
Jestem po śniadaniu, złożonego z dwóch ugotowanych jaj i herbaty. (nie było trzeciego w lodówce ;_;) Doskwiera mi głód. Już mnie dziś kusiły ciastka, ale się zawzięłam i nie ruszyłam. :3 Kurwa, dlaczego to jest takie trudne. Mam nadzieję, że nie dostanę jakiegoś uczulenia od nadmiaru tych jajców. Czego się nie robi, aby być piękną. :> Kręci mi się w głowie, ale to chyba z choroby... Bywa. Za kilka minut idę po drugie śniadanie. Dlaczego o takiej godzinie? A no dlatego, że nie będę jadała kolacji i jakoś muszę się nasycić.
Co z tym chłopakiem.. ? Coś czuję, że nic z tego nie będzie. On jest zupełnie inny. On lubi sobie wypić, jest uzależniony od nikotyny, nie ma zamiaru iść na studia.. Po prostu dąży do samozagłady. I do tego chce wyjechać za granice, do tych pieprzonych szwabów... I MNIE ZOSTAWIĆ TU SAMĄ! ;C No nie mogę tego przeboleć. Chciałabym, aby nie zależało mi tak bardzo na nim, jednak to nie możliwe. Może lepiej by mnie zranił, może lepiej by wyjechał i bym o nim zapomniała i zajęła się kimś, kim zajmowałam się do tej pory od października....
Kurwa... ale kręci mi się w głowie. Zaraz pójdę się poopalać do ogródka, ale najpierw zjem te pieprzone trzy jajka i grejpfruta.
Jezu, jeszcze muszę posprzątać pokój.. panuje w nim istny SYFILIZM. I odwiedzić tatusia. ;c I nauczyć się na chemię... Boże.
Gdzieś muszę wylać swe smutki, sorry. ;*
~ Nat.
Nie dość, że geografia, to jeszcze chemia. Planuję wybrać się na bio-chem, jednak z chemii mam na razie 2+. :D Facet powiedział, że gdy zaliczę kwasy karboksylowe, białka i tłuszcze, to da mi 4 na koniec. No ale.. muszę zaliczyć co najmniej dwa sprawdziany z biologii i odpowiedź z niemca. Czas mam do piątku. Dam radę? To się okaże. :c
Jestem po śniadaniu, złożonego z dwóch ugotowanych jaj i herbaty. (nie było trzeciego w lodówce ;_;) Doskwiera mi głód. Już mnie dziś kusiły ciastka, ale się zawzięłam i nie ruszyłam. :3 Kurwa, dlaczego to jest takie trudne. Mam nadzieję, że nie dostanę jakiegoś uczulenia od nadmiaru tych jajców. Czego się nie robi, aby być piękną. :> Kręci mi się w głowie, ale to chyba z choroby... Bywa. Za kilka minut idę po drugie śniadanie. Dlaczego o takiej godzinie? A no dlatego, że nie będę jadała kolacji i jakoś muszę się nasycić.
Co z tym chłopakiem.. ? Coś czuję, że nic z tego nie będzie. On jest zupełnie inny. On lubi sobie wypić, jest uzależniony od nikotyny, nie ma zamiaru iść na studia.. Po prostu dąży do samozagłady. I do tego chce wyjechać za granice, do tych pieprzonych szwabów... I MNIE ZOSTAWIĆ TU SAMĄ! ;C No nie mogę tego przeboleć. Chciałabym, aby nie zależało mi tak bardzo na nim, jednak to nie możliwe. Może lepiej by mnie zranił, może lepiej by wyjechał i bym o nim zapomniała i zajęła się kimś, kim zajmowałam się do tej pory od października....
Kurwa... ale kręci mi się w głowie. Zaraz pójdę się poopalać do ogródka, ale najpierw zjem te pieprzone trzy jajka i grejpfruta.
Jezu, jeszcze muszę posprzątać pokój.. panuje w nim istny SYFILIZM. I odwiedzić tatusia. ;c I nauczyć się na chemię... Boże.
Gdzieś muszę wylać swe smutki, sorry. ;*
~ Nat.
niedziela, 16 czerwca 2013
Jak już wspominałam, jestem grubą świnią, więc postanowiłam od jutra przejść na dietę norweską, która opiera się na jedzeniu jajek i grejpfrutów. xd Nie wiem jak wytrwam, zwłaszcza że jutro muszę w siebie wcisnąć 9 jaj. Właśnie przed chwilą skończyłam swoją ostatnią wieczerzę (parówki hah) i to tyle. Nie wiem czy wytrwam. Trwa 14 dni, no ale jak chce się być szczuplutkim.. ehh..
Dobra. Startuje z 49 kg przy wzroście 161. Mam nadzieje na co najmniej 43 kg. <3
Teraz coś z innej beczki. Otóż budząc się rano, myśląc o swym przyjacielu, weszłam na gadu i dostaję wiadomość "Chyba musimy zakończyć naszą przyjaźń". Kurwa. Dobra, rozumiem... Przebolałabym to jeszcze jakoś, gdyby nie ostatnie wydarzenia i to, jak bardzo namieszał mi w głowie. Tak. Rozjebał mnie uczuciowo i psychicznie... Odpisałam mu desperacko, po czym zaczęłam stosować wobec siebie autoagresję. Pocięłam się. Najpierw na lewej nodze (nóż był tępy), potem na prawej, (mocniej). Ten człowiek tak bardzo namieszał mi w głowie, że nie mogłam dojść do siebie. Nie wiem czy dobrze robiłam spotykając się z nim częściej niż dotychczas. Wiem jedno. Nie chcę z nim być, jednocześnie chcę by był blisko mnie. Najbliżej jak to możliwe. Pragnę go mieć wyłącznie na własność. Ha.. pewnie czytając to pomyślicie "ale wariatka, gania za chłopakiem". Otóż nie. On czuje się podobnie, wiele razy mi o tym mówił. Najgorsze jest to, że goni nas czas... ponieważ na początku lipca wyjeżdża do Niemiec po to, by zarobić. Obiecuje mi, że wróci, jednak mam co do tego wątpliwości. No cóż... Tak już bywa. Oczywiście po tej akcji zdystansowałam się nieco do niego. Cofał swoje słowa, mówiąc że nie wiedział co robi. A ja nie wiem co robić teraz. I co? Popierdolony świat..
Nat.
PS. Jeszcze mam nutę która doskonale odwzorowuje mój aktualny nastrój : http://ulub.pl/kdFFqBZ1V9/021-carl-orff-carmina-burana-o-fortuna <3
Dobra. Startuje z 49 kg przy wzroście 161. Mam nadzieje na co najmniej 43 kg. <3
Teraz coś z innej beczki. Otóż budząc się rano, myśląc o swym przyjacielu, weszłam na gadu i dostaję wiadomość "Chyba musimy zakończyć naszą przyjaźń". Kurwa. Dobra, rozumiem... Przebolałabym to jeszcze jakoś, gdyby nie ostatnie wydarzenia i to, jak bardzo namieszał mi w głowie. Tak. Rozjebał mnie uczuciowo i psychicznie... Odpisałam mu desperacko, po czym zaczęłam stosować wobec siebie autoagresję. Pocięłam się. Najpierw na lewej nodze (nóż był tępy), potem na prawej, (mocniej). Ten człowiek tak bardzo namieszał mi w głowie, że nie mogłam dojść do siebie. Nie wiem czy dobrze robiłam spotykając się z nim częściej niż dotychczas. Wiem jedno. Nie chcę z nim być, jednocześnie chcę by był blisko mnie. Najbliżej jak to możliwe. Pragnę go mieć wyłącznie na własność. Ha.. pewnie czytając to pomyślicie "ale wariatka, gania za chłopakiem". Otóż nie. On czuje się podobnie, wiele razy mi o tym mówił. Najgorsze jest to, że goni nas czas... ponieważ na początku lipca wyjeżdża do Niemiec po to, by zarobić. Obiecuje mi, że wróci, jednak mam co do tego wątpliwości. No cóż... Tak już bywa. Oczywiście po tej akcji zdystansowałam się nieco do niego. Cofał swoje słowa, mówiąc że nie wiedział co robi. A ja nie wiem co robić teraz. I co? Popierdolony świat..
Nat.
PS. Jeszcze mam nutę która doskonale odwzorowuje mój aktualny nastrój : http://ulub.pl/kdFFqBZ1V9/021-carl-orff-carmina-burana-o-fortuna <3
Siema.
Jestem tu nowa i postaram się często zamieszczać wpisy. :3
Na początek kilka słów o mnie:
Mam na imię Natalia, lat 16. Kocham tańczyć, śpiewać. Słucham rocka i metalu. :> Nie wiem co jeszcze napisać.. może to, że jestem (kolejną) grubą świnią? Tak. Jestem grubą, pojebaną świnią.
Od dziś będę tu urzędować razem z Balową. <3
Na początek kilka słów o mnie:
Mam na imię Natalia, lat 16. Kocham tańczyć, śpiewać. Słucham rocka i metalu. :> Nie wiem co jeszcze napisać.. może to, że jestem (kolejną) grubą świnią? Tak. Jestem grubą, pojebaną świnią.
Od dziś będę tu urzędować razem z Balową. <3
sobota, 15 czerwca 2013
WITAJCIE, tu Karola. ;) 16 czerwca 2013. Niedziela?
Cześć Kociaku. Więc znalazłam hasło do twoojego bloga :D ja spryciula :D I chcę Ci tu troszę napisac.. wiesz? No bo ten.. Wiesz że Cię Kocham, prawda? ale .. Patrycja. bo to dla mnie ważne.. ja musze Ci to powiedzieć.. nie mogę tak dłużej.. nie mogę Cię okłamywać.. byłam dziś na imprezie. no i tam przelizałam się z takim.. gosciem.. nie znam go nawet.. przepraszam.. wybacz mi :c Kocham Tylko Ciebie ;c ale to tak wyszło.. nic nie piłam i z nim tańczyłam.. i tak w tańcu wyszło.. przepraszam.. naprawde.. nie chciałam :c znaczy chciałam.. zresztą nie wiem.. wybacz mi :c i później.. później wyszło tak że sie z nim trochę macałam.. ja bez bluzki i wgl.. plasiam :c wybacz słonko :c
Nie no, taki Joke.. ciekawe jaką mialas mine xd Kocham tylko Ciebie i nigdy Cię nie zdradzę. ♥ jesteś dla mnie wszystkim, moja piękna złośnico :* Dziękuję za to ze jesteś dla mnie, ze mną. ♥ że jestes taka idealna i piękna. Kocham Cię :* bądź zawsze! nie obchodzą mnie w tej chwili kłotnie.. obchodzisz mnie ty! Jesteś dla mnie Słoneczkiem na niebie, Moim Słodkim SKARBIKIEM! na zawsze tylko ty. ♥ KOCHAM NA ZAWSZE! Twoja Karola. ♥
Na koniec jakies przypałowe zdj.. XD
Nie no, taki Joke.. ciekawe jaką mialas mine xd Kocham tylko Ciebie i nigdy Cię nie zdradzę. ♥ jesteś dla mnie wszystkim, moja piękna złośnico :* Dziękuję za to ze jesteś dla mnie, ze mną. ♥ że jestes taka idealna i piękna. Kocham Cię :* bądź zawsze! nie obchodzą mnie w tej chwili kłotnie.. obchodzisz mnie ty! Jesteś dla mnie Słoneczkiem na niebie, Moim Słodkim SKARBIKIEM! na zawsze tylko ty. ♥ KOCHAM NA ZAWSZE! Twoja Karola. ♥
Na koniec jakies przypałowe zdj.. XD
piątek, 14 czerwca 2013
tak.
Kinia :*:*
20:03:02
podaj ;c

ja
20:03:21
nie podaje tego nikomu.

Kinia :*:*
20:03:31
aha fajnie
20:03:32
dzięki

ja
20:03:36
wie
20:03:37
m
20:03:50
koniec z zaleniem sie
20:04:05
bede trzymac w sobie jak kilka dni wczesniej
20:04:08
i dobrze.
Kinia :*:*
20:04:32
yhy, zajebista kumpelaa
20:04:32
!
ja
20:04:47
pewnie, zostaw mnie i ty.
Haa, wiedzialam.
Widzicie jaka jestem przewidywalna? Najlepiej nikomu nie ufac. Kiedy jest zle wszyscy odchodza. Dobrze. Macie wyjebane na mnie to prosze bardzo. Kiedy mi sie w zyciu nie uklada to odchodzicie. Spoko, dam sobie rade. A jak nie, to jeden chuj. Nikt plakal nie bedzie to bez roznicy. Wyjebane? Wyjebane.
20:03:02
podaj ;c

ja
20:03:21
nie podaje tego nikomu.

Kinia :*:*
20:03:31
aha fajnie
20:03:32
dzięki

ja
20:03:36
wie
20:03:37
m
20:03:50
koniec z zaleniem sie
20:04:05
bede trzymac w sobie jak kilka dni wczesniej
20:04:08
i dobrze.
Kinia :*:*
20:04:32
yhy, zajebista kumpelaa
20:04:32
!
ja
20:04:47
pewnie, zostaw mnie i ty.
Haa, wiedzialam.
Widzicie jaka jestem przewidywalna? Najlepiej nikomu nie ufac. Kiedy jest zle wszyscy odchodza. Dobrze. Macie wyjebane na mnie to prosze bardzo. Kiedy mi sie w zyciu nie uklada to odchodzicie. Spoko, dam sobie rade. A jak nie, to jeden chuj. Nikt plakal nie bedzie to bez roznicy. Wyjebane? Wyjebane.
Jest taki piekny dzien za oknem. Szkoda, ze ja mam wyjebane i nie chce mi sie kurwa nigdzie isc. Bede kurwa przeklinac ile mi sie podoba. Zaraz chyba wyjde na dwor albo na silownie. Sluchawki na uszy i przed siebie. Rece w kieszen i w dupie was wszystkich mam. Rap albo cos mulacego. Ale najlepiej rap. Teraz slucham WWO - Uważaj jak tańczysz. Uwielbiam cos takiego mulacego. Japierdole japierdole japierdole. Ide chyba naprawde na silownie i sie kurwa wyzyc. Najchetniej to bym kurwa poszla na jakis boks. Kiedys chodzilam na podobne gowno ale mi sie nie chcialo juz bo nie mialam z kim a samemu to nie ma motywacji. Przynajmniej u mnie. Nie mam totalnie humoru. Rzucajcie sie do mnie bo kurwa nie chce mi sie nic. Czekam. Pierwsza juz byla mja dziewczyna. Teraz kto? Kinia? Bo wlasnie napisala.
A macie kawalek poczatkowej rozmowy.
Kinia :*:*
19:55:55
baalik l3
19:55:59
;3 *

ja
19:56:06
♥

Kinia :*:*
19:56:18
hej ;s
ja
19:57:04
siemka

Kinia :*:*
19:57:13
co ci ?
ja
19:57:32
nic.

Kinia :*:*
19:57:43
yhy
ja
19:57:46
nom
19:57:58
jak tam ?
Kinia :*:*
19:58:05
nawet ok
19:58:09
a u cb ?

ja
19:58:41
ok
19:58:43
dobrze
Kinia :*:*
19:58:52
napewno ?

ja
19:58:55
nie.
Przynajmniej zauwazyla, ze nie jest okej. Z reszta wyjebane mam, I tak nikt juz w sumie do mnie nie pisze odkad sama przestalam. Tak ludziom na mnie zalezy. Ohh tak.
A macie kawalek poczatkowej rozmowy.
Kinia :*:*
19:55:55
baalik l3
19:55:59
;3 *

ja
19:56:06
♥

Kinia :*:*
19:56:18
hej ;s
ja
19:57:04
siemka

Kinia :*:*
19:57:13
co ci ?
ja
19:57:32
nic.

Kinia :*:*
19:57:43
yhy
ja
19:57:46
nom
19:57:58
jak tam ?
Kinia :*:*
19:58:05
nawet ok
19:58:09
a u cb ?

ja
19:58:41
ok
19:58:43
dobrze
Kinia :*:*
19:58:52
napewno ?

ja
19:58:55
nie.
Przynajmniej zauwazyla, ze nie jest okej. Z reszta wyjebane mam, I tak nikt juz w sumie do mnie nie pisze odkad sama przestalam. Tak ludziom na mnie zalezy. Ohh tak.
"Dla nich się nie liczy, że dobry z Ciebie chłopak."
Nie mam humoru troche. Troche bardzo. Nudzi mi sie. Nie mam co robic. Siedze sama w domu. Karolina (moja dziewczyna) nie odzywala sie od paru godzin a teraz jakos nie chce mi sie z nikim gadac. Czytala moje gg. Przeczytala pare rozmow jak to iles tam osob do mnie "kotku, myszko, bla bla bla" Do niej nikt tak nie pisze? Zapomnialam! Do niej moga tak pisac. Ona moze sobie z kazdym/kazda pisac wszystko a ja nie moge. No zajebiscie. Japierdole wkurwia mnie to. ONA MOZE, JA NIE. Jestem gorsza, nie? Zwiazek... Fajny. Czyta sobie boje gg, fb, aska, wszystko. A potem sie pruje jeszcze. Chyba dosc jej zaufalam skoro ma moje hasla. Japierdole nie docenia tego. Nie doceni to straci. Straci to doceni. I chuj, wiem ze pisze to w nerwach i bede zalowac. A ona pewnie i tak dostanie tego bloga ode mnie a chuj tam. Wyjebane mam. Jak ja kocham miec wyjebane. Czasami chce wrocic do tego zycia wczesniejszego. Ale nie moge kurwa. Japierdole. Kocham ja no ale co mi to daje jak nie przytulam jej ani nic? Wiem, ze jak to przeczyta to sie wkurwi. Ale pozwolcie mi miec wyjebane. Kocham ten stan. Wkurwiacie mnie wszyscy i bede sie na was wyzywac kurwa. Jestescie wszyscy tacy sami. Scierwa i szmaty. Wyzywajcie sie na mnie bo pewnie to przeczytacie. WYJEBANE NA WAS MAM.
Nie mam humoru troche. Troche bardzo. Nudzi mi sie. Nie mam co robic. Siedze sama w domu. Karolina (moja dziewczyna) nie odzywala sie od paru godzin a teraz jakos nie chce mi sie z nikim gadac. Czytala moje gg. Przeczytala pare rozmow jak to iles tam osob do mnie "kotku, myszko, bla bla bla" Do niej nikt tak nie pisze? Zapomnialam! Do niej moga tak pisac. Ona moze sobie z kazdym/kazda pisac wszystko a ja nie moge. No zajebiscie. Japierdole wkurwia mnie to. ONA MOZE, JA NIE. Jestem gorsza, nie? Zwiazek... Fajny. Czyta sobie boje gg, fb, aska, wszystko. A potem sie pruje jeszcze. Chyba dosc jej zaufalam skoro ma moje hasla. Japierdole nie docenia tego. Nie doceni to straci. Straci to doceni. I chuj, wiem ze pisze to w nerwach i bede zalowac. A ona pewnie i tak dostanie tego bloga ode mnie a chuj tam. Wyjebane mam. Jak ja kocham miec wyjebane. Czasami chce wrocic do tego zycia wczesniejszego. Ale nie moge kurwa. Japierdole. Kocham ja no ale co mi to daje jak nie przytulam jej ani nic? Wiem, ze jak to przeczyta to sie wkurwi. Ale pozwolcie mi miec wyjebane. Kocham ten stan. Wkurwiacie mnie wszyscy i bede sie na was wyzywac kurwa. Jestescie wszyscy tacy sami. Scierwa i szmaty. Wyzywajcie sie na mnie bo pewnie to przeczytacie. WYJEBANE NA WAS MAM.
OK..
Wyjebane mam i tyle. Kurwa. Ty mozesz sobie pisac z jakimis suczkami a ja nie.
Dobra spokojniej. Wiem, ze masz kumpele i jakos nie tyram Cie o to, ze sobie z nimi piszesz "kotku" itd. A ta mnie tyra. Japierdole O.o
Dobra spokojniej. Wiem, ze masz kumpele i jakos nie tyram Cie o to, ze sobie z nimi piszesz "kotku" itd. A ta mnie tyra. Japierdole O.o
czwartek, 13 czerwca 2013
Kocham Cie moja Kiciuuu :* Jejku nie moge sie doczekac wakacji *.* Spotkam sie z moim kotkiem ♥ Nie moge sie doczekac az bedziemy chodzic za raczke i miec wyjebane na to co ludzie powiedza *O*. Tylko troche sie ukrywac przed moja siostra XD bo jak zobaczy, ze moja KOLAZANKA sie ze mna caluje... xD albo cos to sie niezle zdziwi. Ehh ale i tak nie moge sie doczekac. Naprawde. Postaram sie zalatwic nam tak zebysmy byly w jednym pokoju. Wtedy spisz ze mna slodziaku :* Te noce beda moimi ulubionymi ♥ Kurde szkoda w chuj ze mam ich tylko siedem. Siedem pieknych nocy, pewnie nieprzespanych. No ale coz. Bywa XD Jejku bedzie tak slodko ksiezniczko :* Nie zapale przy Tobie ani jednego papierosa ♥ Obiecuje :* Moja slicznotka nie bedzie sie na mnie denerwowac :c wiem, ze nie lubisz kiedy pale i pije a na dodatek cpam.. Wiec nie bede tego robic chyba, ze bedziesz chciala ze mna zajarac xD Ale nie wiem :* Chce z Toba to przezyc na trzezwo.. Nie chce zeby ani godzina.... ani minuta nam uciekla w cpanie albo cos. Chce zeby to bylo takie idealne. Tak malo mamy chwil na spotkanie. Musze to wykorzystac z Toba. Kocham Cie moja slicznotko :* Jestes dla mnie najpiekniejsza ♥ + polubilam tego Twojego Bieberka :3 Nie jest taki zly. Z reszta ladny jest.. ladny ma glos.. fajne piosenki wiec.. No nie klammy juz. Wczesniej w sumie go lubilam ale go duzo osob hejtowalo i tak jakos wyszlo, ze sama sie taka stalam. Wiec czemu ja go mam nie lubic? Dobra skonczylam o nim xD Bo to dla Ciebie sprobowalam to zaadoptowac.
A teraz cos o mojej Kici Kini. ♥ Wczoraj mialas gorszy dzien mala :c Ja to rozumiem i nic nikomu nie powiem :* Mozesz mi zaufac ♥ Nie jestem zla o tamto co mi powiedzialas, bo znam ten stan kiedy wyjebane ma sie na wszystkich. Rozumiem to i nie jestem zla :* Po prostu wiedzialam, ze powinnam usunac Ci sie z drogi. Wiec to zrobilam ale nie mysl, ze mam Cie w dupie ! Nigdy tak nie mysl ! Kocham Cie ♥
O Klaudii ? Hmm lubie Cie dupciu :* Jestes ladna i wgl XD Tez nie moge sie doczekac az wpadniecie na wakacje! Poznam Cie w rl w koncu! :D Wydaje mi sie, ze to tez beda jedne z moich dobrych dni. Moze sie uda to poznacie mojego slodziaka Karoline ♥ Moze sie pojdzie na jakies piwo i bedzie git. Szykuja sie zajebiste wakacje ! Jeszcze kilka dni misiaki :* Kocham Was ♥ !!!
A teraz cos o mojej Kici Kini. ♥ Wczoraj mialas gorszy dzien mala :c Ja to rozumiem i nic nikomu nie powiem :* Mozesz mi zaufac ♥ Nie jestem zla o tamto co mi powiedzialas, bo znam ten stan kiedy wyjebane ma sie na wszystkich. Rozumiem to i nie jestem zla :* Po prostu wiedzialam, ze powinnam usunac Ci sie z drogi. Wiec to zrobilam ale nie mysl, ze mam Cie w dupie ! Nigdy tak nie mysl ! Kocham Cie ♥
O Klaudii ? Hmm lubie Cie dupciu :* Jestes ladna i wgl XD Tez nie moge sie doczekac az wpadniecie na wakacje! Poznam Cie w rl w koncu! :D Wydaje mi sie, ze to tez beda jedne z moich dobrych dni. Moze sie uda to poznacie mojego slodziaka Karoline ♥ Moze sie pojdzie na jakies piwo i bedzie git. Szykuja sie zajebiste wakacje ! Jeszcze kilka dni misiaki :* Kocham Was ♥ !!!
środa, 12 czerwca 2013
Karolina mnie zabijeee... Wiec zegnam was moi drodzy XD Jeju nie powinnam tego pisac bo ona to przeczyta i sie wkurwi. Ale to pisze bo powinna wiedziec wszystko ._.
Wczoraj zjadlam a wlasciwie to wypilam na sniadanie 240 ml kakao xD potem troche tymbarka, i pare ciasteczek a potem znow kakao i to byl caly moj posilek przez caly dzien. Brat mowil zebym zjadla kolacje a ja, ze nie jestem glodna bo jadlam cos tam nie dawno. Uwierzyl bo nie bylo ich na chacie do 21:40 ? Jako tak. Wiec moglam skonczyc jest o tej 21:35. Nie? Wiec mialam wytlumaczenie. Chodzi mi o to, ze musze schudnac. Jestem za gruba. Zblizaja sie wakacje i musze dobrze wygladac a nie jak wieloryb. Musze pozbyc sie troche brzucha i NOG NOG NOG. Mam strasznie ohydne nogi ;c Ona tego nie rozumie. Jest ode mnie chudsza a gada, ze jest groba. A CO JA MAM POWIEDZIEC? Wlasnie.. Ma takie zajebiste nogi.. A marudzi. Nie docenia tego co ma. Ja w sumie tez nie xD Bo chce miec chudsze. Zeby mogla WEJSC miedzy te nogi w lozku chociaz XDD Nie no bez przesady xD Taka gruba nie jestem, chyba. xD Nie no ale musze schudnac. Tak z 10 kg i bede szczesliwa, naprawde. I NIE MOW KAROLINA ZE TY SIE ZACZNIESZ ODCHUDZAC BO JAK PRZYJEDZIESZ TO MASZ WPIERDOL WPIERDOL WPIERDOL. Zrozumiano? No wlasnie. Kocham Cie :*
Wczoraj zjadlam a wlasciwie to wypilam na sniadanie 240 ml kakao xD potem troche tymbarka, i pare ciasteczek a potem znow kakao i to byl caly moj posilek przez caly dzien. Brat mowil zebym zjadla kolacje a ja, ze nie jestem glodna bo jadlam cos tam nie dawno. Uwierzyl bo nie bylo ich na chacie do 21:40 ? Jako tak. Wiec moglam skonczyc jest o tej 21:35. Nie? Wiec mialam wytlumaczenie. Chodzi mi o to, ze musze schudnac. Jestem za gruba. Zblizaja sie wakacje i musze dobrze wygladac a nie jak wieloryb. Musze pozbyc sie troche brzucha i NOG NOG NOG. Mam strasznie ohydne nogi ;c Ona tego nie rozumie. Jest ode mnie chudsza a gada, ze jest groba. A CO JA MAM POWIEDZIEC? Wlasnie.. Ma takie zajebiste nogi.. A marudzi. Nie docenia tego co ma. Ja w sumie tez nie xD Bo chce miec chudsze. Zeby mogla WEJSC miedzy te nogi w lozku chociaz XDD Nie no bez przesady xD Taka gruba nie jestem, chyba. xD Nie no ale musze schudnac. Tak z 10 kg i bede szczesliwa, naprawde. I NIE MOW KAROLINA ZE TY SIE ZACZNIESZ ODCHUDZAC BO JAK PRZYJEDZIESZ TO MASZ WPIERDOL WPIERDOL WPIERDOL. Zrozumiano? No wlasnie. Kocham Cie :*
Klotnia..
Znow sie z nia poklocilam. A chcialam porozmawiac normalnie. Naprawde sie nawet troche nie zdenerwowalam ani nic. Bylam tak spokojna jak tylko potrafie i serio chcialam to wyjasnic jak ludzie. Ale sie nie da. Bo juz glupie odzywki typu " ja juz nic nie mowie" "super" " mhm" jejku to juz mi lekko podnioslo cisnienie bo sie staram normalnie porozmawiac bo mi zalezy na niej. Zalezy mi na tym zeby sie nie klocic a ona to lekcewarzy. Wziela ta rozmowe jak nie wiem... eh szkoda gadac. A potem sie dziwi, ze mowie "dobra nie wazne" "juz nic.." Bo po prostu juz mi sie nie chce o tym rozmawiac jak ona tak do tego podchodzi. A wam by sie chcialo?
Chcialam z nia pomowic o tym, ze wedlog mnie to troche przesada.. Staram sie ja zrozumiec i patrze na to z dwoch stron. Naprawde. Mam sie pytac o jej zdanie. Wczesniej tak pytalam ale teraz juz w sumie o jej zdanie rzadko pytam. Przyznaje sie do tego. Ona "wracaj do domu" bo chcialam sobie wyjsc na spacer.. sama. Mam ostatnio takie dni, ze chce byc sama. Co w tym zlego? Z reszta nawet zapytalam czy moge isc chociaz bylo to jak juz sie zeglam bo rozmawialysmy na skype. No dobra wyszlam ale bez przesady. Mam sie pytac czy moge isc do wc? Rozumiem, ze powinnam pytac o jej zdanie czy moge wypic piwo albo cos. Ale zeby wyjsc na zwykly spacer? Mam prawie 16 lat i chyba nie wpadne pod auto. Nie jestem taka mala zeby mi sie cos stalo a ona niech wyraza swoje zdanie ale bez przesady... Mam siedziec caly czas w domu? Ciagle jej sie cos we mnie nie podoba.. No dlaczego? Przepraszam, ze zyje?
Patrzac na to z jej punktu widzenia to tez ja robie blad. Nikt tu nie jest bez winy. Bo powinnam pytac o jej zdanie. Jest moja kobieta i chce zeby miala ze mna jak najlepiej. Wiem, ze u niej w domu malo ja pytaja o zdanie i chce zeby ze mna miala inaczej, Chce zeby miala ze mna idealnie no a jednak nie pytam czesto. Powinnam pytac czy moge isc wypic to piwo albo cos.. Wczesniej pytalam i powinnam sie zmienic. Bo teraz nie pytam wgl.. Przyznaje sie do tego. Robie zle w ten sposob no ale bez przesady, prawda? Wazne rzeczy powinnam sie pytac ale o wyjscie na dwor? Albo czy moge isc na silownie? Kotek, bez przesady. Mowisz "najlepiej nie bede nic wiedziec" "po co mi wiedziec co robisz" itd. Ale Ty przeciez wiesz wszystko. Wiesz kiedy sie klade spac. Kiedy sie budze, Co mi sie snilo, Wiesz bardzo duzo. Wiesz kiedy ide do szkoly. Kiedy z niej wracam. Jakie mam nawet na sobie majtki, wiesz. Wiec nie mow, ze kiedy Ciebie nie pytam o zdanie to nic nie wiesz. Wiesz bardzo duzo. Nie mow, ze nic...
Patrze na obie strony wiec nie mow, ze "znowu ty najgorsza" bo tak nie jest. Dobrze o tym wiesz. Kocham Cie najmocniej na swiecie. Musialam to napisac tutaj bo porozmawiac z Toba nie mozna na spokojnie. Bo od razu klotnia albo cos. Jak bedziemy mieszkac razem to Ci bede pisac na kartce wszystko bo mnie talerzami zaczniesz rzucac. xD. No dobra juz usmiechnij sie ksiezniczko :* Kocham Cie. ♥
wtorek, 11 czerwca 2013
Czuje sie do dupy kiedy ranie najwazniejsza osobe w swoim zyciu. Czuje sie jak smiec kiedy przeze mnie placze. "Każda twoją łza jest dla mnie jak pistolet, który trafia prosto w serce, po to by miało boleć". Przepraszam kochanie. Powinnam sie za to pociac. Nie chce jej ranic a jednak to robie. Jestem suka. Jak mozna ranic kogos kogo sie w chuj kocha? Kogos z kim chce sie byc do konca zycia. Pytam kurwa jak?! Jestem taka zjebana, ze tego sie nie da opisac. Znikam
Mmm jest 23:23. Pewnie blog poda zla godzine no ale to nie moja wina. No wiec.. Pisze bo naprawde zrobilo mi sie zal... Wlasnie z Kicia "gramy" ale nie bede przerywac w takim momencie tylko dlatego ze jest mi smutno.. Przepraszam, ze przeze mnie nie chce ci sie zyc... Naprawde kocham Tylko Ciebie kochanie. Nie wiem co mam zrobic zebys mi uwierzyla.. Przepraszam. Przeczytalam notke z twojego bloga i sobie uswiadomilam, ze naprawde Cie ranie. Przepraszam..
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Jakies pare mies temu poznalam Kiniee <333 Przyszla do nas a ja jak smiec wygladalam xD Japeirdole hahaha pamietam xD Poszlam do pokoju sie ubrac i wgl hahaha xD wygladalam okropnie o.o A teraz zajebita kumpela <3 2 dni temu ? Chyba 2.. poznala mnie ze swoja przyjaciolka.. Tez fajna dupcia i jest git XD co moge wiecej powiedziec? Dzieki, ze jestescie kicie :* Slicznotki moje :D
niedziela, 9 czerwca 2013
:3
"Nieprzytomne spojrzenie a w oczach duzo smutku. Wzrok skierowany w ziemie.."
"Znow nie bedzie slodko. Gorzko jest juz w kubku choc coraz czesciej sypie 4 cukru... "
"Jak masz zyc jak gowno idz sobie plakac gdzies indziej "
"Jak mam pic przyjda wszyscy, a jak plakac nikt nie przyjdzie. "
"Chcialbym plakac kiedys ze szczescia"
"Ja zasypiam o 3 albo 4 albo dzis nie spie wcale."
Huczu... Spiewasz o mnie *.* Jak Ty mnie dobrze znasz.. :c
"Znow nie bedzie slodko. Gorzko jest juz w kubku choc coraz czesciej sypie 4 cukru... "
"Jak masz zyc jak gowno idz sobie plakac gdzies indziej "
"Jak mam pic przyjda wszyscy, a jak plakac nikt nie przyjdzie. "
"Chcialbym plakac kiedys ze szczescia"
"Ja zasypiam o 3 albo 4 albo dzis nie spie wcale."
Huczu... Spiewasz o mnie *.* Jak Ty mnie dobrze znasz.. :c
sobota, 8 czerwca 2013
;c
Chcialabym wstac teraz z tego lozka. Kupic baterie sloneczna do telefonu. Sprzedac wszystkie swoje rzeczy oprocz wlasnie tego telefonu. Zmienic karte. Zalozyc sluchawki. A za te pieniadze pojechac daleko. Pojechac najpierw do Karoliny. Potem do Weroniki. Ooo tak. Pozegnac sie z nimi. Jakos to wykombinowac. Zajeloby mi to pare dni. Nikt z rodziny by sie do mnie nie dodzwonil wiec okej. Jadac autobusem sluchalabym tych dolujacych piosenek. Na spotkaniu z Karolina staralabym sie zeby bylo naprawde idealnie. Potem z Wera napilabym sie obiecanej wodki. A za 2 dni popelnila samobojstwo. Samobojstwo Patrycji B. Fajnie to brzmi. Ale nie chce zeby ktos sobie cos zrobil przez takiego zjeba :c. Czuje sie chujowo. Ryyyyczec mi sie strasznie chce. Nie mam sily juz na to wszystkooo. Jest mi w chuj ciezkooo. Nie chce zyyyc ;c NIE CHCE ZYC KURWA NIE CHCE :c
czwartek, 6 czerwca 2013
mhm
Czesc.. Jest sobie godzina 1:36 w nocy. Nie moge spac.. Zlapal mnie dolek. A jeszcze godzine temu czytalismy z bratem kawaly i sie smialismy... Teraz leze ze zgaszonym swiatlem w lozku no i lapka mam na kolanach.. Pale sobie e papierosa bo nie bedzie czuc. Pije zimne kakao. Chce mi sie ryczec. Znowu czuje ta bezsilnosc. Chociaz chce mi sie juz spac i z tego wszystkiego juz boli mnie glowa. Slucham mulacych piosenek. Duzo osob pewnie tak robi na dola. Zamiast wesola muzyke to specjalnie dolujaca. Taa.. wiem. Ciagle mysle o cieciu sie itd. Ale wiem, ze nie moge tego zrobic bo moja dziewczyna specjalnie sie potnie. Zrobilabym nowego bloga i tam pisala rozne glupie rzeczy i nikomu go nie dawala. Ale nie lubie przed Karolina nic ukrywac. Chce byc z nia do konca szczera. Chociaz czesto to nie wychodzi na dobre. Chyba przeze mnie tez jest jej ciezko. W domu ma problemy.. Hejterzy sie dopierdalaja.. Pieski jej zdechly.. Ona naprawde ma juz dosc. W chuj jej wspolczuje. Chcialabym byc wtedy przy niej ale nie moge. Wiem, ze to nic nie da ale naprawde szkoda mi jej. Nie wiem jak ja bym to zniosla. Jest naprawde silna dziewczyna. Przykro mi, ze przez kogos takiego jak ja sie tnie. Czuje sie jak smiec. Nie chce mi sie zyc. Z kazdym dniem coraz bardziej. Po prostu mam juz dosc. Mama dzwoni i mowi jak mamy robic zeby bylo dobrze. Ostatnio mamy troche problemow... Ale chyba wole to zatrzymac dla siebie. Mam swiadomosc, ze przeczyta to iles osob i nie powiem wszystkiego. Natomiast moja dziewczyna na temat moich problemow rodzinnych wie jakos 95%. To jest naprawde duzo. W sumie nikomu nigdy tyle nie powiedzialam... Ufam jej. Mam nadzieje, ze ona mi tez. Ehh tak bardzo chcialabym sie teraz pociac. Najchetniej po calym ciele. Po nogach, rekach, dloniach, udach, lydkach, brzuchu, talii, biodrach, klacie, szyi. Kurwa wszedzie. Przezyc to lub nie przezyc. Bez sensu jest to wszystko. Nie czuje sensu. Nie czuje tego zycia. Jedyne szczescie to jest to, ze mam ja i swoja rodzine. Falszywa ale rodzine. Kolejny problem z ktorym nie potrafie sobie po prostu poradzic to jest to, ze nie potrafie porozmawiac z mama na pewien temat. Wiem, ze to smieszne.. Ufam tez mamie i kiedy naprawde miedzy mna i Karolina bylo zle to mama o wszystkim wiedziala.. prawie. I teraz mi glupio tak zaczac mowic... "Mamo. jestem z Karolina, Moze do nas przyjechac? " Japierdole. Wiem, ze mama chce mojego szczescia i sie moze zgodzi no ale glupio mi. Nie wiem co ona powie. Z reszta ona ciagle planuje zebym ja pojechala na wakacje do Wloch. Ale ja nie chce do Wloch.. Znaczy chce ale jesli mam wybierac pomiedzy kilkoma dniami z moim skarbem a wakacjami z Mama to chyba wszyscy wiemy co wole? Oczywiste, ze spedzic je z moim skarbkiem. Kocham ja i wiem, ze ja to zrani jak sie nie uda. Mnie z reszta tez. Ehh wakacje coraz blizej i musze to zalatwic. Mysle, ze sie uda. Tylko musze to jakos kurwa zalatwic. Musze kurwa mac. Kurde a z drugiej strony mam ochote teraz pociac sie cala i sobie wyjsc na dwor skapo ubrana. Miec wyjebane czy ktos zadzwoni na policje ze pocieta 15 latka chodzi po Bielawie. Wiem, jestem pojebana i kurwa dobrze mi z tym. Moja sprawa. :x Wiem, ze moj mis to przeczyta i bedzie przejebane. Uwielbiam miec przejebane. Pewnie bedzie na mnie krzyczec, ze co ja wyprawiam i ze pcham ja bardziej w strone depresji. Ja to wiem. Przepraszam ale chyba tez mam cos w sobie, jakies uczucia? Tez mam problemy i dobrze wiesz jakie kotek. Musze sie wyzyc. A lepiej jak to pisze niz sie tne, nie? Lepiej jak sie tne niz probuje zajebac. Lepiej jak sie probuje zajebac niz.. ? Najlepiej dla MNIE jest umrzec. Albo uciec stad jak najdalej. Zostawic to wszystko. Ahh.. oczy mi sie poca.. kurde. Znowu sie zmeczyly i boli mnie ta pocieta szyja. Japierdole. MAM DOSC. Kurwa pomocy... Nie chce m isie tak w chuj zyc. Moglabym teraz isc na wiezowiec i JEB. Ale nie moge tego zrobic bo bardzo kocham swoja mame i dziewczyne no i w sumie rodzenstwo tez. Kocham tych debili. Mimo, ze mnie czesto rania. Kocham ich. i nie chce stracic. Naprawde nie chce stracic. Za nich oddam zycie. Moze wlasnie teraz moge to zrobic? Zawsze probowalam sie zabic przez milosc. Dlatego, ze byla nieodwzajemniona. Zranila mnie Natalia, probowalam sie zabic. W sumie przez Kinge tez itd. Ale to dawalam rade. A bez Karoliny jak bedzie? Dam rade czy odpadne od razu? Chyba to drugie. Tak mysle. Ale nikt nie wie co bedzie w przyszlosci. Mozemy tylko przypuszczac. Tak mi ciezko... Naprawde mam za duzy ciezar na sobie. Mowie mamie codziennie, ze damy rade. Moj glos przepelnia pewnosc i pozytywizm kiedy mowie " Mamus damy sobie rade" Ale ja juz nie daje rady. Powiedzialam wczoraj mamie " Mamo.. nawet sobie nie zdajesz sprawy jak mi jest ciezko" Odpowiedziala ze zdaje sobie z tego sprawe. Wierze jej. Jej tez nei jest lekko. Sama mysli o samobojstwie. Fajna mam rodzinke, nie? Depresja nas wszystkich niszczy. Nie chce kurde mowic o sobie ciagle Karolinie bo wiem, ze jej samej jest ciezko. Z reszta ona mi nic nie mowi to dlaczego ja mam mowic ciagle o sobie ? Chyba jeszcze nie jestem taka egoistyczna swinia. Chyba... A moze ja serio sie robie takim chamem? Nie chce byc taka egoistka. Chyba za duzo o sobie nawijam. Trzeba to zmienic.. Powinnam wiecej zatrzymywac dla siebie. Moze dlatego nic mi nie chce mowic? Bo ja jej po prostu nie daje szansy. Biedna Karola.. :c Glupia suka Patrycja sie dopierdala, ze nic jej nie mowi a sama jej nie daje. Japierdole jaka ze mnie pizda jebana. Dlatego ja jestem taka chamska? Wczesniej bylam wiekszym chamem. Teraz troche sie zmienilam. Moze na lepsze? A moze na gorsze.. x.x Nie wiem. Kiedys ciagle slyszalam, ze jestem pojebana, najgorsza, nic nie potrafie, nic nie robie itd. Traktowana jak smiec. Do dupy ja. Tak mi mowiono codziennie kiedy mieszkalam u siostry. Jej maz mi tak mowil. Ona sie ze mnie smiala kiedy zobaczyla moje pierwsze ciecia na rece. A kiedy zadzwonila do niej szkola, ze probowalam sobie podciac zyly i sie zabic to kurwa mac plakala. Szkoda, ze wczesniej nic nie mowila tylko sie smiala. Dlatego ludzie doceniaja kiedy jest juz za pozno? Kazdy mnie szmacil w zyciu. Kiedy bylam mala.. podstawowka.. Mieszkalam z bratem Ale to nie byl ten brat co teraz.. On sie naprawde zmienil teraz. Moze inaczej mnie traktuje bo jestem starsza? A moze to on wydoroslal. W koncu ma juz 26 lat.. Wtedy mial zaledwie ponad 20. Bylam mala i balam sie isc do brata zeby mi wytlumaczyl zadanie. Bo sie na mnie darl od razu. Plakalam i jeszcze bardziej sie darl, ze mam przestac plakac. Jak mam zrozumiec matematyke kiedy sie boje ze zaraz zacznie sie drzec i rzucac zeszytami. Balam sie, ze mi przyjebie. Balam sie kurwa go. Jego slowa bardzo mnie ranily. Darl sie na mnie z czasem o nic. Raz bylo tak, ze go wyzwalam od "glupka" a ten wielki panicz zaczal mi gadac, ze mam u niego przejebane za to. Ale on mogl mnie od kurw nawet wyzwac. Fajnie.. Ale teraz juz tak nie jest. Jest spoko. Nie wyzywamy sie ani nic. Normalnie jakby tamtego nie bylo. Wyluzowal troche. Na szczescie. Nie wiem chyba co juz pisac. Dalej placze, dalej chce mi sie pociac. Nie chce mi sie zyyyc. Jakby ktos mnie zabil byla bym mu bardzo wdzieczna, naprawde. Zabij mnie ktooos. Proszeee. Kurde moja dziewczyna to przeczyta to mnie zajebie. Ale nie doslownie, niestety. Ale wstawie tego posta mimo wszystko. W koncu oto chodzi w prowadzeniu bloga, nie? Jest po 2 w nocy. Leb dalej mnie rozkurwia. I dalej mam wyjebane na to czy przezyje czy nie. Nie wiem co mam robic dalej z tym zyciem. Czuje, ze nic nie osiagne, ze jestem do dupy. Sory za bledy ale gowno widze przez te jebane oczy. Bede chyba konczyc pisac tego zjebanego posta. Jestem zmeczona to poloze sie i poslucham jeszcze smutnej muzyki. Dobije sie dzis do konca i zaryczana w pewnym momencie zasne moze. Fajnie by bylo sie juz nie obudzic. Jesli sie juz nie obudze.. To chce zeby mi sie snila moja Kicia. Ze jestesmy razem, ze razem mieszkamy, ze nie brakuje nam pieniedzy ani niczego. Ze mamy swoja dzidzie upragniona. Ze jest po prsotu idealnie. Mama nie ma depresji. Mamy wspaniala rodzinke i jest wszystko okej. Po prostu idealne zycie. Chcialabym taki sen, wtedy moge sie juz nie budzic. To jak bedzie? Moge sie juz nie budzic? Dobra ide spac.. a raczej ryczec w poduszke. Moja Kicia pewnie teraz slodko spi sobie. Nie bede jej budzic i sie zalic bo to jest zalosne. Skoro ona mi nic nie mowi a ja ciagle bede sie dopierdalac ze swoimi problemami skoro ona ma swoje. Bidulka ma depresje a ja mam sie do niej zwracac z problemami. Jeszcze czego. To bedzie wlasnie blad. Musze ja wspierac a nie ja pchac w strone smierci. Kocham ja bardzo i chce zeby wszystko bylo okej. Ale przeze mnie nie jest na razie okej. Jest zjebanie i tyle wam powiem. Dobranoc.
CIPA
Znow wrocilysmy :3 Tak bardzo ja kocham... Czuje, ze nie wytrzymam bez niej i to wlasnie to. Uwierzylam jej w sumie. Kocham ja bardzo. Bez niej to nie to samo. Naprawde. Jest wspaniala. Chociaz splynely mi wtedy lzy po policzkach. Nie chce bez niej zyc. Kiedy przeczytalam tamto.. Poplakalam sie... Pierwsza mysl to byla na temat samobojstwa. Chcialam to zrobic juz dzis lub jutro. Naprawde. Moja druga mysla bylo ciecie sie. Normalnie wyobrazilam sobie jak sie tne po brzuchu, rekach itd. Japierdole zajebie sie bez niej. To jest prawie 8 miesiecy. Tego sie tak latwo nie przepusci. To jest moja ksiezniczka i nie chce bez niej zyc. Jest wspaniala. Bardzo BARDZO ja kocham. Zerwalam choc tak naprawde w chuj tego nie chcialam. Naprawde nie chcialam. Taki bol mi to sprawilo. Ale czulam, ze nie mam wyjscia. Juz raz mnie zostawila dla innego. Balam sie, ze jesli znow to przemilcze to bedzie jak wtedy. Sama do mnie napisze, ze ma inna a ja w dupie.. ZNOWU. Tak w chuj sie o to boje. Boje sie, ze w tym trudnym czasie mnie zostawi. Ze odejdzie ode mnie i znow bede sama. Znow bede sama i nikim nie beede sie interesowac. Nikt mi sie nie bedzie podobal. Nikogo nie bede chciala. Tylko samotnosc. W nikim innym sie nie zakocham. Bo jest wspaniala. Ciezko mi bedzie bez niej zyc. Ale jesli odejdzie to powinnam znajsc inna. Prawda? Ale to nie jest proste. Nie chce nikogo innego. Dobrze mi jest z nia. Slodzimy sobie tak samo jak 7 miesiecy temu, wtedy kiedy byly poczatki naszego zwiazku. Teraz tylko wiecej siebie znamy. Wysylamy sobie nawet swoje przypalowe zdjecia i wgl sobie dokuczamy. Jest wspaniale. Bez niej to nie to samo. Tak wiele mi dala. Moja slodka kotka ♥ Umre bez niej ;c jest taka slodka.. Taka sliczna. Nie znajde ladniejszej kobiety na tym swiecie. Skoro wczoraj czytajac tamto sie momentalnie rozplakalam, naprawde ja kocham. A plakalam tylko za jedna osoba. Byla nia Natalia. A teraz Karolina. Karoline bardziej kocham i nie przezyje tego po prostu. Jest moim szczesciem. Moja miloscia. Milosc w moim zyciu jest najwazniejsza. Bez milosci nie ma nic. Bez milosci czuje sie jak wrak. Poznalam ja kiedy wlasnie bylam takim wrakiem po rozstaniu z Natalia. Niby krecilam z taka jedna ale to nie bylo to. A kiedy poznalam Karoline po prostu juz po 3 dniach znajomisci chcialam z nia byc. Ale ona mi dala koszla bo juz miala chlopaka. Ale zerwala z nim dla mnie ! Kocha mnie ♥ a ja kocham tego czubka mojego.! Po prostu wielka milosc. Moge ja tutaj tak chwalic i chwalic i chwalic! Dzisiaj od dawna zobaczylam jej piekny usmiech. Nie moglam po prostu. Takie motylkiiii... Jestem w niej bardzo zakochana. Z reszta jak mozna sie nie zakochac w takiej pieknosci?! No ja sie pytam JAK ?! Taki swirusek z niej kochany ♥. Uwielbiam jej dokuczac, wtedy sie tak slodko denerwuje. Tylko, ze ona mi tez sie wtedy msci XD Ehh musze konczyc bo frytki mnie wolaja... XD
środa, 5 czerwca 2013
...
Nie chce mi sie jakos dalej pisac... Rozpisze sie innym razem. Naprawde. Wlasnie sie troche dowiedzialam i po prostu mam wszystkiego dosc. 7 pieknych miesiecy sie poszlo jebac. Znow mi to zrobila kurwa mac. Znowuuu kurwa mac ! Znowu ! Ja jej ufalam. Przeczytalam to chujostwo a po policzkach momentalnie mi splynely lzy. No coz. Jakos bedzie. Znajde kogos innego.. kiedys.. A moze sie zabije. Nie wiem jak to bedzie. Wiem, ze w chuj boli. Znow mnie zostawia. A wlasciwie to ja zerwe...Chociaz nie chce. Bardzo ja kocham a ona mnie tak rani... Staralam sie, to nie moja wina, ze mam dla niej tak malo czasu... a ona znajduje kogos innego... japierdole. Myslalam, ze bedzie na mnie czekac.. ze to przetrwamy..fajnie... dzieki.. myslalam, ze poczekasz..nie poczekalas.. swietnie.. zajebiscie.. japierdole. To boli. Inna lepsza.. Wiem, ze sa lepsze.. ale myslalam...ze..poczekasz... chcialam zebys poczekala bo sie nie rozerwe.. i tak robie duzo i sie staram..a ty.. masz juz inna.. przykro mi. Przeciez nie bede sie wpierdalac skoro juz mnie nie chcesz. Skoro tamta lepsza.. x.x
Problemy rodzinne
Mam ostatnio duzo klopotow. Duzo waznych spraw na mnie spadlo. Wielka odpowiedzialnosc i juz sobie po prostu nie daje rady.
Wyszedl z wiezienia mojej mamy maz. Nie wzieli jeszcze rozwodu. On sie wbil nam na chate. Wiec poszlam mieszkac do brata. On jest morderca i sie po prostu boja o mnie. Ja sie nie boje bo mam na to wyjebane. Rozumiecie? -,-
No wiec wbil na chate. Mieszkam u brata. Dzwonilam na policje, moze by go znow wzieli bo przeciez by wypity ale no coz.. Zgarneli go i znow wypuscili.
Mowi caly czas ze sie zmienil. Ale ja nie wiem.. Nie ufam mu.
Wyszedl z wiezienia mojej mamy maz. Nie wzieli jeszcze rozwodu. On sie wbil nam na chate. Wiec poszlam mieszkac do brata. On jest morderca i sie po prostu boja o mnie. Ja sie nie boje bo mam na to wyjebane. Rozumiecie? -,-
No wiec wbil na chate. Mieszkam u brata. Dzwonilam na policje, moze by go znow wzieli bo przeciez by wypity ale no coz.. Zgarneli go i znow wypuscili.
Mowi caly czas ze sie zmienil. Ale ja nie wiem.. Nie ufam mu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















.jpg)