1. Moja kicia ♥
Bedzie dobrze... Tak mysle.. Moja milosc sie pociela i to bardzo boli.. Kotku, nie rob tego, blagam. Wiesz, ze i ja to zrobie. Nie moge patrzec jak zadajesz sobie bol - zadajesz go i mnie.
Wczoraj, a wlasciwie to dzis.. o 3 rano jeszcze rozmawialysmy na skype. Doszlo do malej sprzeczki. Wyciagnelam zyletke i przylozylam do nadgarstka. "Nie bedziesz sie juz ciac? Obiecaj ze wiecej tego nie zrobisz..." - Szantazowalam. Wygladalo jakby zwlekala - "Patrycja przestan, masz to wyrzucic..." Przykladalam ostra zyletke do zyl i odsuwalam. Taka gierka - "Zrobie to jesli mi nie obiecasz". Pech chcial, ze niechcacy drasnelam sie w zyle. Jednak nie mocno, na szczescie. Jednakze moja ukochana naprawde sie zdenerwowala - rozlaczyla sie. "Boze.. dlaczego mi to robisz? " "Nie widzisz ze sie martwie o Ciebie?" "Dobrze wiesz, ze to nie bylo umyslnie.. Rozlaczylas sie i mnie zostawilas z tym. Zostawilas..." - Myslalam.
Zaczelysmy znow rozmawiac... Pogodzilysmy sie.
W koncu nasza konwersacja nabrala kolorow. "Kocham Cie Kotku". "Ohh chcialabym teraz lezec z Toba. "
Skarbie jestes dla mnie wszystkim. - Jesli to teraz czytasz, moze masz usmiech na twarzy. Mam nadzieje. Bardzo Cie Kocham, doskonale o tym wiesz. Chociaz przypuszczam, ze nie bedziesz wchodzic na tego bloga. Dobrze zrobisz, wiesz? Sa tu nieprzyjemne rzeczy. Z reszta widzialas juz wczoraj.
Bede juz konczyc. Dzis jest niedziela, trzeba sie pouczyc na jutro. Do nastepnego.
06.05.2013.
Nie jadlam nic od dwoch dni.. Przedwczoraj zjadlam tylko sniadanie, no nie powiem, bylo syte. Jednakze to byl moj pierwszy i ostatni posilek. Wczoraj z lozka wstalam po 15. Troche leniuchowalam sobie wiec gdy wstalam jakos nie czulam glodu. To po co jesc? Mam sie zmuszac na sile? Nie chce wymiotowac.. Umylam sie i wyszlam na dwor. Kupilam sobie jedynie frugo. Mam straszne pragnienie wody, napoju, czegokolwiek. Nie wiem dlaczego tak mi sie chce pic co chwile, taki kac jakby. Tylko, ze alkoholu nie pije ze wzgledu na siebie, to gdzie mieszkam i moj misiak tego nie lubi. Chce schudnac ale raczej nie w taki sposob.. Chociaz jest to bardzo proste, przynajmniej na poczatku. Moj uklad pokarnowy jest juz przygotowany do glodowek itp, wiec nie wyraza zadnego sprzeciwu. Wczoraj wieczorem sie troche zle czulam, przyznam. Bylo mi slabo, troche bardzo slabo... Natomiast szybko przeszlo kiedy moj skarb napisal. Bardzo Cie kocham Kotku ♥ Moze nie chce mi sie jesc przez Ciebie wlasnie? Czuje sie taka zakochana ♥ Jakby na nowo. Co jakis czas od nowa sie tak bardzo zakochiwac w tej samej osobie. To jest piekne :* nasza milosc nigdy nie zgasnie Skarbie. Nie moge jesc, caly czas o Tobie mysle, Boże jaka Ty jestes piekna. Nie moge sie napatrzec na Ciebie. Chce w koncu na spokojnie z Toba byc. Nikt nie bedzie sie wpierdalal. Zamieszkamy razem, bedziemy w koncu normalnie szczesliwe. Kocham Cie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Milego czytania. Zostaw komentarz! :)