sobota, 31 sierpnia 2013

"Tabletki nie chca dzialac, sumienie nie chce przestac gryzc. W sumie nie chce przestac zyc. Ale nie chce biec tak o, do nikad."

Dzień wczorajszy.







!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 !!!!!!!!!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!








poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Ostatnio mam brzydkie mysli. 

Sulin - jedna minuta

" i szczerze w chuj to bo rozumieja to kiedy jest juz za pozno." 
"bo kazdy uadek tu ksztaltowal moj charakter"
"a jedyne co chce slyszec to barwe twojego glosu"

Sulin - Mówią

"życie to syf" 
"mam zal do swiata i zaraz sie wkurwie"
"nic nie jest takie dobre, takie piekne" 
"przemysl co by bylo gdybys wszystko stracil w jeden moment"

sobota, 24 sierpnia 2013

Nowe zycie.

  Dodaje notke, ktora wam wczesniej obiecalam. Jak juz wiecie, jestem bi. Bylam z Karolina od prawie 10 miesiecy dzis by bylo 10 miesiecy.. Byloby.. Ale nie jest. Dlaczego? Oczywiscie, ze sie zjebalo jak sie domyslacie. No wiec to bylo tak...
  Poznalam Klaudie jakis czas temu. Nawet byla tu o niej notka. Z poczatku tylko pisalysmy, duzo pisalysmy. Dosc czesto zaczynalam o niej mowic Karolinie. Po prostu tego nie kontrolowalam. Ona przeczytala nasza rozmowe na fb. Bo miala hasla do wszystkich moich kont. Wtedy oczywiscie klotnia, jak zwykle. Ostatnio wgl czesto sie klocilysmy. Zawsze bylam szczera w zwiazku wiec powiedzialam, ze sie zauroczylam w Klaudii. Karolina wielkie fochy. No i byly klotnie, kazala mi zerwac kontakt. Ale ja tego nie zrobilam. Za bardzo zaczelo mi zalezec na tamtej slicznotce *-*. Potem jakos tak wyszlo, ze mniej pisalysmy. Potem bylam miesiac we wloszech. Wrocilam, oczywiscie w 1 dzien klotnia z Karolina. Z nia sie wiecznie klocilam. Pamietam, ze juz w 1 dzien zwiazku sie poklocilysmy ; o. Albo nawet przed xD. Wracajac do tamtego. Po paru dniach mojego powrotu znow rozmawialam z Klaudia. Oznajmila mi, ze przyjedzie do Bielawy. Mieszka ona w Głuszycy wiec ma do mnie jakos 30km? Jaaakos tak 40 km maaax. Karolina byla bardzo zla na mnie ze chce sie z tamta spotkac. Kazala mi wybierac i takie tam. 
  Przyjechala do mnie ta pieknosc. Spedzila ponad tydzien. Pierwszego dnia juz sie calowalysmy itd. Bylo cudownie. W inny dzien poszlysmy spac pod namiot. Tez bylo wspaniale. Natomiast to byla 3 zdrada jakiej dokonalam w zwiazku z Karolcia. Zaraz po pierwszym dniu o godzinie 23, zerwalam. 
  Jestem z Klaudia od 23 sierpnia, czyli od przedwczoraj. Z nia naprawde jestem szczesliwa. Chyba o to chodzi? Karolina dalej nie moze tego pojac i ciagle obrabia mi dupe. Ciagle rozdaje moj nr zebym tylko pamietala ze ona mi zniszczy zycie. Coz. Czy jej sie uda? Watpie. Ale poczekamy zobaczymy ;) To chyba na tyle ziomki. Siemka. 

Wracamy!

Chce wszystkich uprzejmie poinformowac ze wracam do pisania :) ! Jesli ktos sie stesknil to spokojnie. Wszystko wraca. Za chwilke dodam jakas notke co sie dzialo przez ostatni raz.

czwartek, 15 sierpnia 2013

Cześć, to ja, anonimowa.

Cześć, masz tu troche moich uczuć mała.


Zobacz, masz tutaj troche obrazków.. a zobacz ten, jaki smutny i prawdziwy:

Dobrze że z nami tak nie było, dobrze że jesteśmy razem, dobrze że jestem tylko ja i Ty. 

Właśnie tak, pomogę Ci jeśli tylko chcesz, a wiem ze chcesz.. tylko się chociaż trochę otwórz, będzie łatwiej. Kocham Cie Księżniczko, dobranoc

Powietrze smakuje inaczej,kiedy na Ciebie patrzę.” 

Masz tu swoich kochanków :p Moja Śliczna Jesteś Myszka, wiesz? <3

 dobra, kończę. Życz mi słodkich snów! dobranoc. <3


Twoja na zawsze! ♥

piątek, 9 sierpnia 2013

.

Obudzilam sie dzis dosc pozno. Jakos po 12. Dzien wydaje sie byc jakis taki szary. W domu cisza. Czuje, ze to sie znow dzieje. Mama pewnie spi pijana. Na blacie w kuchni stoi cola a w lodowce wodka. Wstalam by sprawdzic czy moje mysli sa prawdziwe. Idac sprawdzic czy mama spi mialam jeszcze nadzieje, ze moje przekonania sa bledne. Jednak na marne. Mama spala, cola stoi na blacie a wodka w lodowce :3 fajnie. Nie umiem jej pomoc skoro sama w zlych chwilach mam ochote siegnac po narkotyki. Kiedy ja widze w takim stanie mam ochote chociazby zjarac to zielsko. Zeby choc przez chwile nie myslec o tym gownie w jakim siedze z mama. Jest mi naprawde strasznie przykro. Nie siegam po te narkotyki od dawna ze wzgledu na moja dziewczyne. Ona by mnie zabila. Poza tym nie chce jej denerwowac. Stres nie wplywa na nia za dobrze. Nie moge sie ciac. Dobrze, ze chociaz szczurki maja ostre pazurki i mnie drapia po rekach XD to prawie jak ciecia zyletka xD Pojde je chyba wziac na receeee xD Swiruje teraz x.x 
Chcialabym zeby ona do mnie przyjechala ale to jest nie mozliwe. Po pierwsze to nie chce by to wszystko widziala.. po 2 jej rodzice mnie nienawidza wiec.. Zobaczymy sie na moja 18? O ile na niej bedziesz.. Znajac zycie to raczej nie. Nie oszukujmy sie. Czesto mam pecha..