czwartek, 19 września 2013
wtorek, 17 września 2013
Co czujesz kiedy ćpasz?
Ktos zadal mi to pytanie i poprosil bym to tutaj opisala.
Natkotyki nie sa odpowiednie. Bardzo latwo sie od nich uzaleznic. Juz po pierwszym braniu mozna byc uzaleznionym psychicznie. Po dluzszym tez fizycznie. Jesli sie juz to rzucalo i znow do tego wrocilo to jeszcze szybciej. Wezmiesz raz i juz od tego sie nie uwolnisz. Trzeba miec naprawde mocna psychike do tego zeby znow po to nie siegnac.
Co czuje kiedy sie nacpam?
Doszlo do tego, ze amfetamine wzielam w postaci plynnej. Tak biora juz naprawde cpuny, ktore juz nie widza dla siebie sensu. Ja tak wzielam, bo szybko uderza w organizm "faza". Kila sekund i JEB. Niesamowide uczucie. Jest wtedy tak wspaniale.. Nie umiem tego opisac. Nie mysle wtedy o problemach, nie dlatego, ze o nich zapominam, tylko dlatego ze mnie one tak nie przerastaja. Swiat widze w lepszych kolorach. Mysle bardzo pozytywnie. Nagle znajduje rozwiazania na kazdy problem. Tak pieknie dobieram wszystkie slowa. Potrafie wtedy kazdego pocieszyc i wyciagnac z dola. Nie ma normalnie rzeczy nie mozeliwych wtedy. Mam ochote sie zmienic na lepsze. Mam ochote pomoc kazdemu. Jestem wtedy taka mila. Mowie rzeczy, ktorych normalnie nie powiedzialabym tak latwo i nie widze nic w tym zlego. W sumie racja. Mowie komplementy osobom, ktore dawno je powinny uslyszec. Kiedy ktos nie wie, ze wlasnie przed chwila cpalam, to mowi do mnie "jestes taka wspaniala".
Kiedy zaczynam trzezwiec. Mysle o tym wszystkim i czuje sie naprawde idiotycznie. Jestem wspaniala tylko kiedy sie nacpam. Jestem wtedy taka otwarta i potrafie pomoc kazdemu. Tak pieknie wtedy dobieram slowa a teraz nie potrafie sobie poradzic ze zwykla notka na bloga. Jest mi tak ciezko. Kiedy ten syf wychodzi ze mnie, czuje sie tak chujowo. Chce mi sie plakac, ze nie potrafie byc taka pewna siebie, kiedy jestem na trzezwo. Czuje sie taka zalosna. Kiedy jestem pod wplywem, wiem, ze jestem ladna. Moze nie od razu piekna, ale tez nie brzydka. Jestem po prostu pewniejsza siebie. Zaczynam siebie doceniac. Potem wraca szara rzeczywistosc.. Czuje sie taka oslabiona. Wszystko jest takie okropne. Boje sie wszystkich, nawet wlasnej mamy, ktora nigdy mi nie sprawila bolu. Wrecz przeciwnie, zawsze starala sie bym miala jak najlepiej. Boje sie wszystkich ludzi, po prostu. Czuje, ze smierdze tym cpaniem. Chociaz wlasnie mylam sie 5 raz tego dnia. Telepie mna. Moje serce tak mocno bije. Musi troche odpoczac... Przesadzilam ostatnim razem. Nie moge wiecej tego brac. Dlaczego to jest takie piekne, a tak szkodzi?!
poniedziałek, 16 września 2013
Dla Księżniczki.
Cześć Księżniczko. Nie spodziewasz się mnie tu. Taka mała niespodzianka, wiesz? Pewnie nawet nie wiesz ze mam hasło. No więc chce Ci napisac tutaj kilka słów, gdyż mało rozmawiamy. A przynajmniej mniej niż kiedyś. Więc dziękuję Ci za to, ze nadal przy mnie jesteś. To wiele dla mnie znaczy. Obiecałas że nigdy o mnie nie zapomnisz.. na razie tak jest. Zresztą, ja nie pozwolę Ci zapomnieć. No i.. Mimo tego, ile razy mi napisałas że mam się pierdolic, ja nie odejde, wiesz? odczekam dzień, dwa, odezwę sie bo wiem że ci przejdzie, ze bedzie okej. Znam Cię już trochę i wiem już jaka jesteś. No i musisz sie uśmiechac, jesteś wspaniałą dziewczyną. Mądrą, kochaną, intelignetną, słodką, humorzastą.. Wredną nie raz.. Ale cóż, co poradzić? taki twój charakter i szczerze.. już się do niego przyzwyczaiłam. Pokochałam Cię taką jaka jesteś *-* Mimo że nie dawno popełniłaś pewnien błąd.. chyba mogę ci go wybaczyć. wybaczyłam Ci tyle rzeczy.. ale nie chce żebyś to robiła, wiem ze wiesz o co mi chodzi. Ech Skarbie.. nie możesz tego robić :c zobaczysz, oduczę cię znów! zbyt wiele dla mnie znaczysz zebyś mogla znów to robić. Będę przy tobie zawsze. Chciażby duchowo. Wiesz ze możesz do mnie zadzwonić nawet w środku nocy z problemem. ja odbiorę i postaram sie pomóc.. Tobie zawsze ;) "Świat jest paskudnym miejscem, paskudnym przeklętym horrorem. Jest w nim za dużo bólu, wiesz? za dużo.." - jestem tu dla Ciebie, Słodziaku. Szczęścia Ci życzę z Klaudią. Szczęścia którego nie miałaś ze mną.. Żałuje że nie mmogłam zatrzymać cie przy sobie.. szkoda że odeszłaś, dawałaś mi tyle szczęścia.. Ale cóz. Teraz czas na twoje szczęście. niech wam się ułoży. Mam nadzieje że ona Ci da szczęście. W końcu wybrałaś ją. Rozumiem że jest lepsza, ale ciesze sie że masz kogoś.. No więc ostatnie słowa.. Kocham Cię Patiś, najmocniej na świecie, dziękuję że byłaś, jesteś.. UŚMIECHNIJ SIĘ! ;)
piosenka, ktora mi sie z Tobą kojarzy:
I NAJWAŻNIEJSZA PIOSENKA, KTÓRA MI SIE W CHUJ Z TOBĄ KOJARZY, pokochałam tą piosenkę gdy byłam z tobą. znam każde slowo, cała na pamięć. piosenka wiele dla mnie znaczy.. wiesz co to za piosenka? posłuchaj ze mną..
Dziękuję za uwagę, Myszko. Dobranoc. Kocham Cię.
środa, 11 września 2013
Zaufanie.
Witajcie. Dzisiaj chcialam dodac notke na temat zaufania. Moze na wstepie napisze skad pojawil sie pomysl na taki temat. Wiec od tego iz duzo osob nie zdaje sobie sprawy jak wazne jest budowanie zaufania, nie tylko w zwiazku ale i w przyjazni.
Napisala do mnie kolezanka. Ona akurat jest w zwiazku. Jest bi i tak sie sklada, ze ma partnerke, ktora najwidoczniej jest podenerwowana/smutna z jakiegos powodu. Nie wiadomo dlaczego. Nie chce powiedziec i tlumaczy sie tym ze ma " zmule". Tak chyba kazdy sie tlumaczy. Wdg mnie powinno sie taka osobe przycisnac by sie wygadala. Wiadome, ze jesli sie "wyzali" to poczuje sie lepiej. A to, ze nie chce teraz rozmawiac nie powinno nas interesowac. Chyba, ze juz naprawde jest uparta. Wtedy odczekajmy.
Mialam kiedys dziewczyne. Kiedy sama mialam gorsze dni, ona wlasnie mnie przyciskala tak. Az nie moglam wytrzymac i wygadalam sie. Tak zawsze robila. W koncu nasze zaufanie wzroslo i nie musiala mnie juz przyciskac. Tak tez bylo z wzajemnoscia. Ja wiedzialam, ze moge na nia liczyc a ona na mnie. Tak raczej powinno byc w kazdym zwiazku. Z reszta nie tylko w zwiazku ale rowniez w przyjazni. Jezeli mamy taka osobe, powinnismy to szanowac. Wiele z nas jest glupim, nie zbajac o to.
Podsumowujac, chce zaznaczyc, ze powinnismy dbac o stosunki z bliskimi.
Napisala do mnie kolezanka. Ona akurat jest w zwiazku. Jest bi i tak sie sklada, ze ma partnerke, ktora najwidoczniej jest podenerwowana/smutna z jakiegos powodu. Nie wiadomo dlaczego. Nie chce powiedziec i tlumaczy sie tym ze ma " zmule". Tak chyba kazdy sie tlumaczy. Wdg mnie powinno sie taka osobe przycisnac by sie wygadala. Wiadome, ze jesli sie "wyzali" to poczuje sie lepiej. A to, ze nie chce teraz rozmawiac nie powinno nas interesowac. Chyba, ze juz naprawde jest uparta. Wtedy odczekajmy.
Mialam kiedys dziewczyne. Kiedy sama mialam gorsze dni, ona wlasnie mnie przyciskala tak. Az nie moglam wytrzymac i wygadalam sie. Tak zawsze robila. W koncu nasze zaufanie wzroslo i nie musiala mnie juz przyciskac. Tak tez bylo z wzajemnoscia. Ja wiedzialam, ze moge na nia liczyc a ona na mnie. Tak raczej powinno byc w kazdym zwiazku. Z reszta nie tylko w zwiazku ale rowniez w przyjazni. Jezeli mamy taka osobe, powinnismy to szanowac. Wiele z nas jest glupim, nie zbajac o to.
Podsumowujac, chce zaznaczyc, ze powinnismy dbac o stosunki z bliskimi.
wtorek, 10 września 2013
To koniec.
Jest juz praktycznie noc. Siedze w ciemnym pokoju. Slucham Black Veil Brides - lost it all. Rycze jak pojebana. Przeprosilam wlasnie milosc swojego zycia za wszystko. Przepraszam za wszystko co zrobilam zle. Przepraszam, ze nie potrafilam dac szczescia ktorego potrzebowala. Przepraszam, ze wgl sie pojawilam w jej zyciu. Przepraszam, ze co ranek calowalam cie po calej buzce. Kochalam to po prostu. Myslalam, ze daje ci odrobine szczescia. Przepraszam, ze poznalas mnie w swoje urodziny. Przepraszam za wszystko co zrobilam zle. Teraz zycze tylko szczescia. Zeby nie spotkalo Cie to co teraz przezywam. Zebys nie plakala tak jak teraz ja placze. Zebys miala to szczescie. Tak bardzo boli mnie serce. Tak mocno bije. Tak bardzo boli.. BOLI... Boli Boli Boli... Jeszcze raz boli. To nie zarty. Ja nie klamie. Nie mam serca z kamienia. Ale Ty przeciez tego nie zrozumiesz. Zegnajcie. Postaram sie nic sobie nie zrobic. Pewnie sie nie uda :3
.
Mam problem z tym swiatem bo on ma problem do mnie.
Ahh moj przykry wzrok gdy zmienila nas bezczynnosc.
Moje rozjebane serce ktos mi zszyl i rozjebal jeszcze bardziej.
Taka bede i umre.
Swiat jest moj i kurwa zrobie z nim co zechce. Swiat jest moj ale moge nim podzielic sie z toba. Przeczytaj pare razy i zrozum przeslanie.
A nie potrafie powiedziec, ze nie chce Ciebie miec.
Ahh moj przykry wzrok gdy zmienila nas bezczynnosc.
Moje rozjebane serce ktos mi zszyl i rozjebal jeszcze bardziej.
Taka bede i umre.
Swiat jest moj i kurwa zrobie z nim co zechce. Swiat jest moj ale moge nim podzielic sie z toba. Przeczytaj pare razy i zrozum przeslanie.
A nie potrafie powiedziec, ze nie chce Ciebie miec.
Po prostu tęsknię za tobą.
Nie wiem dlaczego, ale im bardziej potrzebuje z kims pogadac tym mniej osob moze. Wlasciwie juz nikt nie moze. Potrzebuje, zeby dziwczyna pokazala ze mnie kocha. Ona tego nie robi. Potrzebuje by mi chociaz odpisala na moje slodkie smsy. Ona tego nie robi. Potrzebuje poczuc sie potrzebna. Nikt tego nie robi. Klaudia, nie kochasz mnie juz?
"Wez znajdz w koncu kogos kto bedzie z toba mimo wszystko i na zawsze. "
Moja milosc zgasnie. Ale na razie czeka mnie duzo cierpienia. Dlaczego mi tak zalezy na kims, komu juz wgl nie zalezy? Jest mi naprawde zle. Ona tego naprawde nie widzi? Wgl mi nie pomogla tylko dobila. KOCHAM KURWA. Kocham. Ciezko to kurwa zrozumiec. KOCHAM CALYM SERCEM. Ta osoba najwidoczniej z calego serca chce mnie ZNISZCZYC a nie pomoc. PAIN PAIN PAIN. DIE DIE DIE. IM NOT AFRAID TO DIE.
Ale ktos tutaj NIE ROZUMIE. KTOS TUTAJ NIE ROZUMIE ZE POTRZEBUJE TEGO KOGOS. KTOS TUTAJ KURWA NIE ROZUMIE ZE MI ZALEZY NA TEJ OSOBIE. KTOS KURWA NIE ROZUMIE ZE KOCHAM !
Zostawiasz mnie.
Pierdolcie sie wszyscy.
Dzień dobry. Wszyscy jestescie tacy sami pojebani. Z powazaniem, Patrycja. Pierdolcie sie.
poniedziałek, 9 września 2013
Ohh te unikanie tematu. Znacie to?
- Nie rozumiesz. Nie wazne. Jak tam Klaudia?
- Rozumiem wlasnie. Dasz rade.
- Jak tam Klaudia?
- Co tam porabiasz? :3
- Co sie dzieje malenka, opowiadaj mi tu.
- Jeju nie chce mi sie jutro do szkoly..
- Rozumiem wlasnie. Dasz rade.
- Jak tam Klaudia?
- Co tam porabiasz? :3
- Co sie dzieje malenka, opowiadaj mi tu.
- Jeju nie chce mi sie jutro do szkoly..
niedziela, 8 września 2013
Płaczę.
Ona potrzebuje przerwy, mniej wiecej tydzien. Dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade. Kogo ja oszukuje x.x -,-
Nie wiem jak mam sobie teraz poradzic. Naprawde mi na niej zalezy. Nie chodzi tu o wyglad.. Owszem o to tez ale chodzi o nia cala. Jest cala idealna. Zawsze kiedy znajduje kogos wspanialego, musi sie zjebac. Kocham ja taka jaka jest. Kocham ja za wszystko. Ona tego nie widzi. x.x Dlaczego wszyscy mnie zostawiaja..? Zawsze tak jest. Zawsze zostaje sama. Nie ma dla mnie tego czegos co ludzie nazywaja "szczesciem". Nie ma dla mnie niczego co dobre. Jest dobrze, potem wchodzi szereg spraw ktorych byc tu nie powinno i jebie sie wszystko. Przyjaciele reczyli, ze tu beda a potem uciekaja. Od problemu najlepiej zwiac gdzie sie da. Jestem problemem? Problemy powinno sie rozwiazywac. Te klopoty powinny zniknac jak najszybciej. W takim razie ja jestem problemem? Powinnam odejsc? Czasami chcialabym po prostu zniknac na jakis czas, potem sprawdzic kto tak naprawde sie martwil. Pewnie nikt nawet by sie nie zorientowal. Nie ma mnie. Nie bylo i nie bedzie. Zapomnij, ze ktos taki istnial. Nie ma mnie, nie ma mnie, nie ma mnie... Znikam, znikam, znikam... A raczej chce zniknac. To ten czas kiedy zycie sie jebie w jeden moment. Chce zniknac. Jest zle. Jest bardzo zle. Nigdy nie myslalam, ze to wszystko wroci. Moja depresja. Ona wrocila z zwiakszona sila. Nie umiem sobie z nia poradzic. Nigdy nikomu nie zyczylam by przezyl to co ja tamtego czasu. A to wrocilo wlasnie do mnie. Jeszcze silniejsze. Czesto mowilam, ze wolalabym ja cierpiec niz ktos bliski mi. Kiedy tak mysle o tym wszystkim w ten sposob to jednak wole zebym to ja cierpiala. Zebym to ja miala ta "nauczke" od zycia niz ktos inny. Mam za dobre serce, wiem o tym. Wole ryczec co noc i sie ciac niz zeby przezywala to np Klaudia. Nie moglabym tak patrzec, ze cierpi. Chociaz wiem, ze i tak w jakis sposob ja tym ranie. Ona tego nie rozumie. To przykre, ze tak bliska mi osoba mi nie pomoze. Tak bliska mi osoba zamiast pomoc albo chociaz sie zainteresowac co u mnie. Jak sie czuje, woli mnie zjebac. Fochnac sie i nie odzywac. Najlepiej. Po chuj wam wszystkim ja ?! Wiem, wiem! Nie mozecie sie doczekac az ta dziwka Pati zniknie :3 Wiem to doskonale. Poczekajcie. Jeszcze nie jestem pewna. Na razie jest coraz gorzej. Moze i dojdzie do tego ze znow bede probowala sie zabic co chwile. Mama wyjedzie, bede sama z tym wszystkim to bedzie + do depresji. Bedzie latwiej z cieciem sie. Bede sie ciac codziennie. Nikt mnie nie powstrzyma. Bede zadawac sobie bol ile tylko wlezie. Gorzej tylko ze mam wf. Chyba, ze zalatwie sobie zwlnienie. To bedzie najlepszy pomysl jesli chodzi o basen i wf.
" Jest tak samo, moze tylko troche smutno. I nie mowisz "dobranoc" i nie moge przez to usnac. " Eh takie tam dodanie, tesknie za nia. Boje sie, ze odejdzie ode mnie. Musi sie zastanowic nad tym wszystkim, czy chce byc ze mna.....czy....nie...... Nie wiem jak sobie poradze kiedy ona mnie.....zostawi.... zostawi...zostawi. Nie dam sobie rady. Juz czuje sie bardzo zle z tym wszystkim. Chce mi sie plakac. Nie dziwne. Pewnie odejdzie ode mnie. Przemysli, ze jestem suka, bo to prawda. Przemysli, ze nie warto mnie kochac. Przemysli, ze powinna mnie...zostawic. Moze dla niej to lepiej. Jestem glupia. Po chuj sie zakochuje. Po chuj to wszystko. Potem tylko cierpie. Jak zawsze. Wszyscy mnie zostawiaja. Nawet mama ma mnie dosc. Sama mi to powiedziala. Nigdy nie myslalam, ze tak bedzie. Martwie sie o wszystko. W domu nie mam najlepiej. Mama ma spore problemy i coraz czesciej pije.. ja tez. Nie daje sobie rady. Dlaczego? Tesknie za Toba Klaudia. Naprawde Cie bardzo kocham. Nie wiem czy to przeczytasz.. Ale musze to tutaj napisac. Nie daje sobie rady bez ciebie. Jest tak zle. Jest tak chujowo. Uwierz w to. Zrobie to "K" i dodam tutaj zdjecie. Kocham Cie ! Bardzo ! Wiem, ze ciezko Ci w to uwierzyc. Nie wiem jak mam to udowodnic. Nie wiem co moge dla Ciebie zrobic. Nie wiem nic. Jestem do dupy, wiem o tym. Nie potrafie nawet swojej dziewczyny zadowolic by naprawde choc przez moment poczula sie szczesliwa. Tak naprawde to powinnas znajsc faceta, ktory wlasnie da Ci to szczescie. Ja Ci go nie potrafie dac. Z nim stworzysz prawdziwa rodzine. Nikt was nie bedzie "hejtowal". On bedzie zarabial na was. Bedzie okej. Na pewno bedziesz szczesliwa. Przepraszam, ze pojawilam sie w twoim zyciu. Przepraszam, ze wogle sie pojawilam.
Nie powinnam tutaj byc. To jakas pomylka. Moja siostra umarla kiedy mama byla w 5 miesiacu ciazy. To ona powinna miec zycie, a nie ja. To jakas jebana pomylka. Mysle, ze ona lepiej by wykorzystala ten dar. Przepraszam Cie Mamo, ze sprawiam same problemy. Przepraszam mamo, ze cie denerwuje. Przepraszam, ze jestem taka zjebana. Przepraszam, ze sama nie potrafie Ci pomoc. Przepraszam, ze Cie ranie. Przepraszam, ze wciaz tutaj jestem. Przepraszam, ze odejde. Przepraszam, ze bedziesz musiala stracic pieniadze na moj pogrzeb. To bedzie ostatni wydatek na mnie.
Płaczę...
Nie wiem jak mam sobie teraz poradzic. Naprawde mi na niej zalezy. Nie chodzi tu o wyglad.. Owszem o to tez ale chodzi o nia cala. Jest cala idealna. Zawsze kiedy znajduje kogos wspanialego, musi sie zjebac. Kocham ja taka jaka jest. Kocham ja za wszystko. Ona tego nie widzi. x.x Dlaczego wszyscy mnie zostawiaja..? Zawsze tak jest. Zawsze zostaje sama. Nie ma dla mnie tego czegos co ludzie nazywaja "szczesciem". Nie ma dla mnie niczego co dobre. Jest dobrze, potem wchodzi szereg spraw ktorych byc tu nie powinno i jebie sie wszystko. Przyjaciele reczyli, ze tu beda a potem uciekaja. Od problemu najlepiej zwiac gdzie sie da. Jestem problemem? Problemy powinno sie rozwiazywac. Te klopoty powinny zniknac jak najszybciej. W takim razie ja jestem problemem? Powinnam odejsc? Czasami chcialabym po prostu zniknac na jakis czas, potem sprawdzic kto tak naprawde sie martwil. Pewnie nikt nawet by sie nie zorientowal. Nie ma mnie. Nie bylo i nie bedzie. Zapomnij, ze ktos taki istnial. Nie ma mnie, nie ma mnie, nie ma mnie... Znikam, znikam, znikam... A raczej chce zniknac. To ten czas kiedy zycie sie jebie w jeden moment. Chce zniknac. Jest zle. Jest bardzo zle. Nigdy nie myslalam, ze to wszystko wroci. Moja depresja. Ona wrocila z zwiakszona sila. Nie umiem sobie z nia poradzic. Nigdy nikomu nie zyczylam by przezyl to co ja tamtego czasu. A to wrocilo wlasnie do mnie. Jeszcze silniejsze. Czesto mowilam, ze wolalabym ja cierpiec niz ktos bliski mi. Kiedy tak mysle o tym wszystkim w ten sposob to jednak wole zebym to ja cierpiala. Zebym to ja miala ta "nauczke" od zycia niz ktos inny. Mam za dobre serce, wiem o tym. Wole ryczec co noc i sie ciac niz zeby przezywala to np Klaudia. Nie moglabym tak patrzec, ze cierpi. Chociaz wiem, ze i tak w jakis sposob ja tym ranie. Ona tego nie rozumie. To przykre, ze tak bliska mi osoba mi nie pomoze. Tak bliska mi osoba zamiast pomoc albo chociaz sie zainteresowac co u mnie. Jak sie czuje, woli mnie zjebac. Fochnac sie i nie odzywac. Najlepiej. Po chuj wam wszystkim ja ?! Wiem, wiem! Nie mozecie sie doczekac az ta dziwka Pati zniknie :3 Wiem to doskonale. Poczekajcie. Jeszcze nie jestem pewna. Na razie jest coraz gorzej. Moze i dojdzie do tego ze znow bede probowala sie zabic co chwile. Mama wyjedzie, bede sama z tym wszystkim to bedzie + do depresji. Bedzie latwiej z cieciem sie. Bede sie ciac codziennie. Nikt mnie nie powstrzyma. Bede zadawac sobie bol ile tylko wlezie. Gorzej tylko ze mam wf. Chyba, ze zalatwie sobie zwlnienie. To bedzie najlepszy pomysl jesli chodzi o basen i wf.
" Jest tak samo, moze tylko troche smutno. I nie mowisz "dobranoc" i nie moge przez to usnac. " Eh takie tam dodanie, tesknie za nia. Boje sie, ze odejdzie ode mnie. Musi sie zastanowic nad tym wszystkim, czy chce byc ze mna.....czy....nie...... Nie wiem jak sobie poradze kiedy ona mnie.....zostawi.... zostawi...zostawi. Nie dam sobie rady. Juz czuje sie bardzo zle z tym wszystkim. Chce mi sie plakac. Nie dziwne. Pewnie odejdzie ode mnie. Przemysli, ze jestem suka, bo to prawda. Przemysli, ze nie warto mnie kochac. Przemysli, ze powinna mnie...zostawic. Moze dla niej to lepiej. Jestem glupia. Po chuj sie zakochuje. Po chuj to wszystko. Potem tylko cierpie. Jak zawsze. Wszyscy mnie zostawiaja. Nawet mama ma mnie dosc. Sama mi to powiedziala. Nigdy nie myslalam, ze tak bedzie. Martwie sie o wszystko. W domu nie mam najlepiej. Mama ma spore problemy i coraz czesciej pije.. ja tez. Nie daje sobie rady. Dlaczego? Tesknie za Toba Klaudia. Naprawde Cie bardzo kocham. Nie wiem czy to przeczytasz.. Ale musze to tutaj napisac. Nie daje sobie rady bez ciebie. Jest tak zle. Jest tak chujowo. Uwierz w to. Zrobie to "K" i dodam tutaj zdjecie. Kocham Cie ! Bardzo ! Wiem, ze ciezko Ci w to uwierzyc. Nie wiem jak mam to udowodnic. Nie wiem co moge dla Ciebie zrobic. Nie wiem nic. Jestem do dupy, wiem o tym. Nie potrafie nawet swojej dziewczyny zadowolic by naprawde choc przez moment poczula sie szczesliwa. Tak naprawde to powinnas znajsc faceta, ktory wlasnie da Ci to szczescie. Ja Ci go nie potrafie dac. Z nim stworzysz prawdziwa rodzine. Nikt was nie bedzie "hejtowal". On bedzie zarabial na was. Bedzie okej. Na pewno bedziesz szczesliwa. Przepraszam, ze pojawilam sie w twoim zyciu. Przepraszam, ze wogle sie pojawilam.
Nie powinnam tutaj byc. To jakas pomylka. Moja siostra umarla kiedy mama byla w 5 miesiacu ciazy. To ona powinna miec zycie, a nie ja. To jakas jebana pomylka. Mysle, ze ona lepiej by wykorzystala ten dar. Przepraszam Cie Mamo, ze sprawiam same problemy. Przepraszam mamo, ze cie denerwuje. Przepraszam, ze jestem taka zjebana. Przepraszam, ze sama nie potrafie Ci pomoc. Przepraszam, ze Cie ranie. Przepraszam, ze wciaz tutaj jestem. Przepraszam, ze odejde. Przepraszam, ze bedziesz musiala stracic pieniadze na moj pogrzeb. To bedzie ostatni wydatek na mnie.
Płaczę...
Yep.
Zjebany ten dzien dzisiejszy. Najwazniejsza kobieta w moim zyciu sie do mnie nie odezwala ani razu. Dopiero kiedy napisalam jakos przed 19, odpisala. Zajebiscie, ze siedziala z kolezankami a do mnie odpisac na wczorajszego smsa ciezko bylo. Milo mi w chuj.
" W moim innym swiecie jest inna prawda. Tu ciebie nie ma, to tylko wyobraznia. W moim innym swiecie mozemy gadac do rana i rozumiesz mnie bezwstecznie. [...] W moim innym swiecie nawet kiedy jest ciezko, tylko razem zawsze ladujemy miekko. I laczy nas namietnosc, z ktorej moga szydzic lecz dopoki jestes ze mna nie mamy sie czego wstydzic. "
Nie wiem juz jak mam do niej dotrzec. Jutro szla wiec pojde lepiej wczesniej spac bo znow rano nie dam rady wstac. Chce sie uczyc. Chodze do 1 liceum. Ale przez te nerwy wlasnie inaczej mi leb pracuje, jak to powiada moja mama. (pozdrowienia dla mojej kochanej mamusi :P :* )
Ostatnio jestem bardzo nerwowa. Nie wiem dlaczego. Mama cos do mnie mowi a ja juz odpowiadam z podniesionym glosem albo jakos inaczej nerwowo. Denerwuje mnie byle co. Nie mam pojecia co sie ze mna dzieje. Kiedys bralam tabletki na uspokojenie. Jednak szybko z nich zrezygnowalam, poniewaz po nich czulam sie naprawde dziwnie. Wszystkiego sie balam. Mialam po prostu jakies leki. Moze dlatego mialam wtedy rozne zwidy lol. Psychiczna jakas jestem x.x No chyba bede konczyc na dzis.. Milej nocy wam zycze. Dobranoc.
Ostatnie dni.
Jak widzicie moi drodzy, dodalam muzyke na bloga. Dodalam takie jakich slucham kiedy jest mi zle. W sumie to nawet pasuja te utwory do bloga. Jesli nie podoba wam sie, mozecie oczywiscie muzyke wylaczyc. Ogolnie jestli macie jakies pomysly piszcie w komentarzach. Bo to w sumie dzieki wam moj blog nadal istnieje. Przechodzac dalej.. Wczujcie sie w muzyke i czytajcie, chociaz za wiele ostatnio nie pisze. Postaram sie nadrobic. Obiecuje!
Ahh uwielbiam te ostatnie szare dni. Wracam z tej ponurej szkoly, zmywam z twarzy sztuczny usmiech. Jak zwykle kazdy dal sie nabrac. Jutro gra dalej bedzie sie toczyc w obiegu. Nie mam zamiaru przestac. Nikt nie musi o niczym wiedziec. Powoli wstaje na nogi. Oczywiscie dalej mysle o smierci jesli ma byc tak prosto z mostu. Ale nie ma co sie lamac. Nikt mi nie pomogl. Dam rade sama. Nikt mi nie pomoze. Ludziom ufac nie mozna. 20% osob ma to w dupie. Pozostale 80% cieszy sie z twoich problemow. Taka jest prawda. Ludzie sa falszywi. Tylko garstka jest troche mniej falszywa, ta mozna kochac, i ta moze nas kochac. Milosc przychodzi i odchodzi. Popelniamy bledy, jak kazdy. Jestesmy slabsi, wybaczamy od razu, bo chcemy zeby bylo juz okej. Nie chcemy sie klocic z osoba, na ktorej nam bardzo zalezy. Silniejszy jest uparty, musi przemyslec czy wybaczy. Silniejszy nie placze tak czesto. Silniejszy to szybciej zakonczy. Ty jestes slabczy.. Nie poradzisz sobie tak latwo. Ciebie czeka ciezka i dluga droga do normalnosci. Bedziesz dlugo tesknic. Bedziesz dlugo cierpiec. Duzo bolu Cie czeka. Ty przez ten caly czas cierpiales. Starales sie zeby bylo okej. Nie wytykales wszystkich bledow, zostawiales to dla siebie. Ty popelniles najmniejszy, musiales sie z tego bardzo dlugo i elokwentnie tlumaczyc. To wszystko jest takie paradoksalne." Masz dziewczyne i ja coraz bardziej kochasz, za to ona coraz czesciej ma okres albo focha. " i odwrotnie. Bez sensu to wszystko.
Ahh uwielbiam te ostatnie szare dni. Wracam z tej ponurej szkoly, zmywam z twarzy sztuczny usmiech. Jak zwykle kazdy dal sie nabrac. Jutro gra dalej bedzie sie toczyc w obiegu. Nie mam zamiaru przestac. Nikt nie musi o niczym wiedziec. Powoli wstaje na nogi. Oczywiscie dalej mysle o smierci jesli ma byc tak prosto z mostu. Ale nie ma co sie lamac. Nikt mi nie pomogl. Dam rade sama. Nikt mi nie pomoze. Ludziom ufac nie mozna. 20% osob ma to w dupie. Pozostale 80% cieszy sie z twoich problemow. Taka jest prawda. Ludzie sa falszywi. Tylko garstka jest troche mniej falszywa, ta mozna kochac, i ta moze nas kochac. Milosc przychodzi i odchodzi. Popelniamy bledy, jak kazdy. Jestesmy slabsi, wybaczamy od razu, bo chcemy zeby bylo juz okej. Nie chcemy sie klocic z osoba, na ktorej nam bardzo zalezy. Silniejszy jest uparty, musi przemyslec czy wybaczy. Silniejszy nie placze tak czesto. Silniejszy to szybciej zakonczy. Ty jestes slabczy.. Nie poradzisz sobie tak latwo. Ciebie czeka ciezka i dluga droga do normalnosci. Bedziesz dlugo tesknic. Bedziesz dlugo cierpiec. Duzo bolu Cie czeka. Ty przez ten caly czas cierpiales. Starales sie zeby bylo okej. Nie wytykales wszystkich bledow, zostawiales to dla siebie. Ty popelniles najmniejszy, musiales sie z tego bardzo dlugo i elokwentnie tlumaczyc. To wszystko jest takie paradoksalne." Masz dziewczyne i ja coraz bardziej kochasz, za to ona coraz czesciej ma okres albo focha. " i odwrotnie. Bez sensu to wszystko.
Subskrybuj:
Posty (Atom)