wtorek, 10 września 2013
To koniec.
Jest juz praktycznie noc. Siedze w ciemnym pokoju. Slucham Black Veil Brides - lost it all. Rycze jak pojebana. Przeprosilam wlasnie milosc swojego zycia za wszystko. Przepraszam za wszystko co zrobilam zle. Przepraszam, ze nie potrafilam dac szczescia ktorego potrzebowala. Przepraszam, ze wgl sie pojawilam w jej zyciu. Przepraszam, ze co ranek calowalam cie po calej buzce. Kochalam to po prostu. Myslalam, ze daje ci odrobine szczescia. Przepraszam, ze poznalas mnie w swoje urodziny. Przepraszam za wszystko co zrobilam zle. Teraz zycze tylko szczescia. Zeby nie spotkalo Cie to co teraz przezywam. Zebys nie plakala tak jak teraz ja placze. Zebys miala to szczescie. Tak bardzo boli mnie serce. Tak mocno bije. Tak bardzo boli.. BOLI... Boli Boli Boli... Jeszcze raz boli. To nie zarty. Ja nie klamie. Nie mam serca z kamienia. Ale Ty przeciez tego nie zrozumiesz. Zegnajcie. Postaram sie nic sobie nie zrobic. Pewnie sie nie uda :3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Milego czytania. Zostaw komentarz! :)