wtorek, 17 września 2013

Co czujesz kiedy ćpasz?

   Ktos zadal mi to pytanie i poprosil bym to tutaj opisala. 
Natkotyki nie sa odpowiednie. Bardzo latwo sie od nich uzaleznic. Juz po pierwszym braniu mozna byc uzaleznionym psychicznie. Po dluzszym tez fizycznie. Jesli sie juz to rzucalo i znow do tego wrocilo to jeszcze szybciej. Wezmiesz raz i juz od tego sie nie uwolnisz. Trzeba miec naprawde mocna psychike do tego zeby znow po to nie siegnac. 
   Co czuje kiedy sie nacpam? 
 Doszlo do tego, ze amfetamine wzielam w postaci plynnej. Tak biora juz naprawde cpuny, ktore juz nie widza dla siebie sensu. Ja tak wzielam, bo szybko uderza w organizm "faza". Kila sekund i JEB. Niesamowide uczucie. Jest wtedy tak wspaniale.. Nie umiem tego opisac. Nie mysle wtedy o problemach, nie dlatego, ze o nich zapominam, tylko dlatego ze mnie one tak nie przerastaja. Swiat widze w lepszych kolorach. Mysle bardzo pozytywnie. Nagle znajduje rozwiazania na kazdy problem. Tak pieknie dobieram wszystkie slowa. Potrafie wtedy kazdego pocieszyc i wyciagnac z dola. Nie ma normalnie rzeczy nie mozeliwych wtedy. Mam ochote sie zmienic na lepsze. Mam ochote pomoc kazdemu. Jestem wtedy taka mila. Mowie rzeczy, ktorych normalnie nie powiedzialabym tak latwo i nie widze nic w tym zlego. W sumie racja. Mowie komplementy osobom, ktore dawno je powinny uslyszec. Kiedy ktos nie wie, ze wlasnie przed chwila cpalam, to mowi do mnie "jestes taka wspaniala". 
  Kiedy zaczynam trzezwiec. Mysle o tym wszystkim i czuje sie naprawde idiotycznie. Jestem wspaniala tylko kiedy sie nacpam. Jestem wtedy taka otwarta i potrafie pomoc kazdemu. Tak pieknie wtedy dobieram slowa a teraz nie potrafie sobie poradzic ze zwykla notka na bloga. Jest mi tak ciezko. Kiedy ten syf wychodzi ze mnie, czuje sie tak chujowo. Chce mi sie plakac, ze nie potrafie byc taka pewna siebie, kiedy jestem na trzezwo. Czuje sie taka zalosna. Kiedy jestem pod wplywem, wiem, ze jestem ladna. Moze nie od razu piekna, ale tez nie brzydka. Jestem po prostu pewniejsza siebie. Zaczynam siebie doceniac. Potem wraca szara rzeczywistosc.. Czuje sie taka oslabiona. Wszystko jest takie okropne. Boje sie wszystkich, nawet wlasnej mamy, ktora nigdy mi nie sprawila bolu. Wrecz przeciwnie, zawsze starala sie bym miala jak najlepiej. Boje sie wszystkich ludzi, po prostu. Czuje, ze smierdze tym cpaniem. Chociaz wlasnie mylam sie 5 raz tego dnia. Telepie mna. Moje serce tak mocno bije. Musi troche odpoczac... Przesadzilam ostatnim razem. Nie moge wiecej tego brac. Dlaczego to jest takie piekne, a tak szkodzi?! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Milego czytania. Zostaw komentarz! :)