Ona potrzebuje przerwy, mniej wiecej tydzien. Dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade, dam rade. Kogo ja oszukuje x.x -,-
Nie wiem jak mam sobie teraz poradzic. Naprawde mi na niej zalezy. Nie chodzi tu o wyglad.. Owszem o to tez ale chodzi o nia cala. Jest cala idealna. Zawsze kiedy znajduje kogos wspanialego, musi sie zjebac. Kocham ja taka jaka jest. Kocham ja za wszystko. Ona tego nie widzi. x.x Dlaczego wszyscy mnie zostawiaja..? Zawsze tak jest. Zawsze zostaje sama. Nie ma dla mnie tego czegos co ludzie nazywaja "szczesciem". Nie ma dla mnie niczego co dobre. Jest dobrze, potem wchodzi szereg spraw ktorych byc tu nie powinno i jebie sie wszystko. Przyjaciele reczyli, ze tu beda a potem uciekaja. Od problemu najlepiej zwiac gdzie sie da. Jestem problemem? Problemy powinno sie rozwiazywac. Te klopoty powinny zniknac jak najszybciej. W takim razie ja jestem problemem? Powinnam odejsc? Czasami chcialabym po prostu zniknac na jakis czas, potem sprawdzic kto tak naprawde sie martwil. Pewnie nikt nawet by sie nie zorientowal. Nie ma mnie. Nie bylo i nie bedzie. Zapomnij, ze ktos taki istnial. Nie ma mnie, nie ma mnie, nie ma mnie... Znikam, znikam, znikam... A raczej chce zniknac. To ten czas kiedy zycie sie jebie w jeden moment. Chce zniknac. Jest zle. Jest bardzo zle. Nigdy nie myslalam, ze to wszystko wroci. Moja depresja. Ona wrocila z zwiakszona sila. Nie umiem sobie z nia poradzic. Nigdy nikomu nie zyczylam by przezyl to co ja tamtego czasu. A to wrocilo wlasnie do mnie. Jeszcze silniejsze. Czesto mowilam, ze wolalabym ja cierpiec niz ktos bliski mi. Kiedy tak mysle o tym wszystkim w ten sposob to jednak wole zebym to ja cierpiala. Zebym to ja miala ta "nauczke" od zycia niz ktos inny. Mam za dobre serce, wiem o tym. Wole ryczec co noc i sie ciac niz zeby przezywala to np Klaudia. Nie moglabym tak patrzec, ze cierpi. Chociaz wiem, ze i tak w jakis sposob ja tym ranie. Ona tego nie rozumie. To przykre, ze tak bliska mi osoba mi nie pomoze. Tak bliska mi osoba zamiast pomoc albo chociaz sie zainteresowac co u mnie. Jak sie czuje, woli mnie zjebac. Fochnac sie i nie odzywac. Najlepiej. Po chuj wam wszystkim ja ?! Wiem, wiem! Nie mozecie sie doczekac az ta dziwka Pati zniknie :3 Wiem to doskonale. Poczekajcie. Jeszcze nie jestem pewna. Na razie jest coraz gorzej. Moze i dojdzie do tego ze znow bede probowala sie zabic co chwile. Mama wyjedzie, bede sama z tym wszystkim to bedzie + do depresji. Bedzie latwiej z cieciem sie. Bede sie ciac codziennie. Nikt mnie nie powstrzyma. Bede zadawac sobie bol ile tylko wlezie. Gorzej tylko ze mam wf. Chyba, ze zalatwie sobie zwlnienie. To bedzie najlepszy pomysl jesli chodzi o basen i wf.
" Jest tak samo, moze tylko troche smutno. I nie mowisz "dobranoc" i nie moge przez to usnac. " Eh takie tam dodanie, tesknie za nia. Boje sie, ze odejdzie ode mnie. Musi sie zastanowic nad tym wszystkim, czy chce byc ze mna.....czy....nie...... Nie wiem jak sobie poradze kiedy ona mnie.....zostawi.... zostawi...zostawi. Nie dam sobie rady. Juz czuje sie bardzo zle z tym wszystkim. Chce mi sie plakac. Nie dziwne. Pewnie odejdzie ode mnie. Przemysli, ze jestem suka, bo to prawda. Przemysli, ze nie warto mnie kochac. Przemysli, ze powinna mnie...zostawic. Moze dla niej to lepiej. Jestem glupia. Po chuj sie zakochuje. Po chuj to wszystko. Potem tylko cierpie. Jak zawsze. Wszyscy mnie zostawiaja. Nawet mama ma mnie dosc. Sama mi to powiedziala. Nigdy nie myslalam, ze tak bedzie. Martwie sie o wszystko. W domu nie mam najlepiej. Mama ma spore problemy i coraz czesciej pije.. ja tez. Nie daje sobie rady. Dlaczego? Tesknie za Toba Klaudia. Naprawde Cie bardzo kocham. Nie wiem czy to przeczytasz.. Ale musze to tutaj napisac. Nie daje sobie rady bez ciebie. Jest tak zle. Jest tak chujowo. Uwierz w to. Zrobie to "K" i dodam tutaj zdjecie. Kocham Cie ! Bardzo ! Wiem, ze ciezko Ci w to uwierzyc. Nie wiem jak mam to udowodnic. Nie wiem co moge dla Ciebie zrobic. Nie wiem nic. Jestem do dupy, wiem o tym. Nie potrafie nawet swojej dziewczyny zadowolic by naprawde choc przez moment poczula sie szczesliwa. Tak naprawde to powinnas znajsc faceta, ktory wlasnie da Ci to szczescie. Ja Ci go nie potrafie dac. Z nim stworzysz prawdziwa rodzine. Nikt was nie bedzie "hejtowal". On bedzie zarabial na was. Bedzie okej. Na pewno bedziesz szczesliwa. Przepraszam, ze pojawilam sie w twoim zyciu. Przepraszam, ze wogle sie pojawilam.
Nie powinnam tutaj byc. To jakas pomylka. Moja siostra umarla kiedy mama byla w 5 miesiacu ciazy. To ona powinna miec zycie, a nie ja. To jakas jebana pomylka. Mysle, ze ona lepiej by wykorzystala ten dar. Przepraszam Cie Mamo, ze sprawiam same problemy. Przepraszam mamo, ze cie denerwuje. Przepraszam, ze jestem taka zjebana. Przepraszam, ze sama nie potrafie Ci pomoc. Przepraszam, ze Cie ranie. Przepraszam, ze wciaz tutaj jestem. Przepraszam, ze odejde. Przepraszam, ze bedziesz musiala stracic pieniadze na moj pogrzeb. To bedzie ostatni wydatek na mnie.
Płaczę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Milego czytania. Zostaw komentarz! :)