Chcialam z nia pomowic o tym, ze wedlog mnie to troche przesada.. Staram sie ja zrozumiec i patrze na to z dwoch stron. Naprawde. Mam sie pytac o jej zdanie. Wczesniej tak pytalam ale teraz juz w sumie o jej zdanie rzadko pytam. Przyznaje sie do tego. Ona "wracaj do domu" bo chcialam sobie wyjsc na spacer.. sama. Mam ostatnio takie dni, ze chce byc sama. Co w tym zlego? Z reszta nawet zapytalam czy moge isc chociaz bylo to jak juz sie zeglam bo rozmawialysmy na skype. No dobra wyszlam ale bez przesady. Mam sie pytac czy moge isc do wc? Rozumiem, ze powinnam pytac o jej zdanie czy moge wypic piwo albo cos. Ale zeby wyjsc na zwykly spacer? Mam prawie 16 lat i chyba nie wpadne pod auto. Nie jestem taka mala zeby mi sie cos stalo a ona niech wyraza swoje zdanie ale bez przesady... Mam siedziec caly czas w domu? Ciagle jej sie cos we mnie nie podoba.. No dlaczego? Przepraszam, ze zyje?
Patrzac na to z jej punktu widzenia to tez ja robie blad. Nikt tu nie jest bez winy. Bo powinnam pytac o jej zdanie. Jest moja kobieta i chce zeby miala ze mna jak najlepiej. Wiem, ze u niej w domu malo ja pytaja o zdanie i chce zeby ze mna miala inaczej, Chce zeby miala ze mna idealnie no a jednak nie pytam czesto. Powinnam pytac czy moge isc wypic to piwo albo cos.. Wczesniej pytalam i powinnam sie zmienic. Bo teraz nie pytam wgl.. Przyznaje sie do tego. Robie zle w ten sposob no ale bez przesady, prawda? Wazne rzeczy powinnam sie pytac ale o wyjscie na dwor? Albo czy moge isc na silownie? Kotek, bez przesady. Mowisz "najlepiej nie bede nic wiedziec" "po co mi wiedziec co robisz" itd. Ale Ty przeciez wiesz wszystko. Wiesz kiedy sie klade spac. Kiedy sie budze, Co mi sie snilo, Wiesz bardzo duzo. Wiesz kiedy ide do szkoly. Kiedy z niej wracam. Jakie mam nawet na sobie majtki, wiesz. Wiec nie mow, ze kiedy Ciebie nie pytam o zdanie to nic nie wiesz. Wiesz bardzo duzo. Nie mow, ze nic...
Patrze na obie strony wiec nie mow, ze "znowu ty najgorsza" bo tak nie jest. Dobrze o tym wiesz. Kocham Cie najmocniej na swiecie. Musialam to napisac tutaj bo porozmawiac z Toba nie mozna na spokojnie. Bo od razu klotnia albo cos. Jak bedziemy mieszkac razem to Ci bede pisac na kartce wszystko bo mnie talerzami zaczniesz rzucac. xD. No dobra juz usmiechnij sie ksiezniczko :* Kocham Cie. ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Milego czytania. Zostaw komentarz! :)