Nie jest dobrze. Wracam do tego wszystkiego. Zrozumialam ze tamte mysli nie sa dobre. Dzis przelamalam bariere. Nie chcialam sie ciac. Bardzo tego nie chcialam. Udalo sie - zrobilam to.
Coraz czesciej mam te mysli, znow. "Znam tylko cpunskie historie i pekniete serce w tle"
Bylo spoko, potem zaczelo sie jebac i zaczelam chlac raz na jakis czas. Potem czesciej i czesciej i czesciej. Chlalam co weekend. Odeszla ode mnie dziewczyna, pilam codziennie. "Zapijalam smutki litrami wodki."
Moze nie litrami ale zalewalam sie w trupa. O tak, bylo ze mna zle. Moja mama na to patrzyla i plakala kiedy nie patrzylam. To przykre. Mowila "ona popada w alkoholizm" "ucieka tak od problemow" To prawda. Zawsze ociekalam w cos co nie bylo dla mnie korzystne. Nie chce zyc kiedy ona odejdzie znow. Zabije sie bez Ciebie milosci moja. Sprawiasz, ze chce zyc - sorawiasz, ze chce umrzec.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Milego czytania. Zostaw komentarz! :)