sobota, 7 września 2013

Tak.

To az prawie smieszne. Starasz sie kazdego dnia by bylo idealnie. Kiedy starasz sie ludzie odchodza, kiedy olewasz, nagle sobie o tobie przypominaja. 


Naprawde jest mi ciezko..


Potrzebuje pomocy.. Dostaje tylko i wylacznie kopa w dupe.


Pomagalam zawsze kazdemu. Kiedy to ja pomocy potrzebuje, nie ma nikogo kto moglby mi ja zaoferowac.


Myslalam, ze jestesmy na dobre i na zle. Nie wiedzialam, ze "na zawsze" oznacza to samo co "az bedzie z toba zle" . 


Mialas byc tutaj przy mnie a nie kurwa wyjsc stad. 


Znow jestem sama. 


Chce sie uczyc ale nie mam jak kiedy te brzydkie mysli mnie zadreczaja. 


Musisz walczyc o swoje. Ja juz nie mam sily kiedy tylko ja walcze.


Czasem nie ma wyboru gdy wszystko traci sens. 


I jest coraz gorzej, ciagle widac to po twoich oczach....


Nie bede szukac niczego na sile bo potem bede zalowac ze znow to zgubilam. 


Wstaje rano i juz mam dosc..


Chcialabym moc sie ciac ile tylko sie da. 


Chce sobie cos zrobic, moze wtedy ludzie zrozumieja. A nie.. mnie nikt nigdy nie zrozumie.


Jest mi tak w chuj ciezko.. Ale co cie to obchodzi. Masz lepsze zajecie. Jedna idiotne mniej w koncu bedzie, prawda? Moze mi pomoz sie zabic, albo chociaz dobic. 


Jeszcze sie waham pomiedzy tym wszystkim. Zabic sie czy nie... W sumie nie chce przestac zyc.. Ale nie chce biec tak o do nikad. Nie chce zyc... To boli.. Ale chce zyc... Nie zrozumiesz..


Znow sie tne... To jest przyjemne czuc bol fizyczny zamiast psychiczny.. 


Nikt mnie nie rozumie. Trzeba to napierw przezyc.. 


Najlepiej uciec od problemu. Prawda? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Milego czytania. Zostaw komentarz! :)