niedziela, 24 listopada 2013

Nie widzieliscie mnie za zycia.

  Mam mysli samobojcze.. Nie chce umierac.. Znaczy chce.. ale nie chce.. Nie wiem jak to wytlumaczyc. Waham sie. Martwie sie o mame.. o wszystkich bliskich. Co oni sobie pomysla.. Pamietam jak ryczeli po mojej probie samobojczej. Teraz by bylo gorzej bo by mi sie udalo. Nie chce o tym myslec jak to ich zranie. To mnie tez boli. 
   " Alkohol w zylach, we krwi amfetamina. Chyba jestem zbyt slaby by na trzezwo sie zabijac. " 
   " Nie wiem czy nadejdzie jutro "
   " Umarly poeta albo ten przed smiercia, nie wiem " 
   " chcialbym wyjsc tam teraz, ale wiem, ze nie chca mnie" 
   " Nie wazne jak, bo za zycia wy nie widzieliscie mnie a ja tone w zmyslach dzis. "
   " Mialas byc tu i nie pozwolic zebym siegnal po bron, wiedzialas, ze jestem chory "
   " Nie wiem co mam robic, chce to wyrzucic z glowy "
   " To koniec jest juz bliski. "
   "  lza do oczu plynie. Nie, nie moge sie poddac. Tyle przezylem... Przetrwac jeszcze te noc musze. Przestan, wiesz ze to zrobic musze. Wiem, to cos tu jest. Nie moge przestac, znow sie dusze. Mam ten naboj w srodku.. Pisze smsa 'kocham Cie na zaboj kotku' . Przyjdz zobaczyc moje cialo w worku. Pozegnaj moje cialo w worku. Podnosze bron, boje sie. Podnosze.. Wiem. Zrobie to wiec.. ten jeden strzal... dzis pozegnam sie..."
  To nie jest takie latwe. To strasznie trudna decyzja.
  " Tabletki nie chca dzialac, sumienie nie chce przestac gryzc. W sumie nie chce przestac zyc. Choc w sumie nie chce biec tak o do nikad. " - Idealny cytat. Idealnie opisuje moje relacje z ta decyzja. Nie chce zyc.. Ale chce. To jest takie trudne. Nie chce sie zabijac. Nie chce zeby inni sie zalamali z tego powodu. Musicie byc silni. Choc nie macie mojego bloga. W sumie nikt bliski go juz nie czyta. Mysla, ze nie pisze albo go nie maja. Lubie zmieniac nazwe. Wiec mimo, ze nie przeczytacie to i tak chce was przeprosic, ze nie jestem na tyle silna zeby podolac temu zadaniu i chce umrzec. Wydaje sie, ze latwa decyzja. Ale to nie jest latwe. Nie potrafie o tym myslec tak swobodnie. Nie chce myslec jak beda przeze mnie cierpiec. Nie chce myslec o tym. To tak w chuj boli. Nie chce zeby mama cierpiala.. Nie chce... Nie chce zeby ktos sie cial przeze mnie. Nie  chce nikogo ranic. Chce sobie po prostu odejsc z tego swiata.... Tak o po prostu. Bo nie mam juz sil. Nie widze innego wyjscia. Nie widze przyszlosci. Nie widze kolorow. To wszysstko jest bez sensu. Czas sie poddac...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Milego czytania. Zostaw komentarz! :)