czwartek, 31 października 2013
Co słyszy schizofrenik? Przed przesluchaniem zastanowcie sie czy dacie rade. + Polecam sluchawki do tego.
http://www.youtube.com/v/z9nSKMsTPw4?version=3&autohide=1&showinfo=1&autohide=1&autoplay=1&feature=share&attribution_tag=fkC_6koFWTbD5mMSDQwDUQ
Problemy
Na wstepie chcialam podziekowac za te mile komentarze. Ciesze sie, ze jest ktos kto mnie tutaj wspiera a wcale mnie nie znajac.
Na razie nie cpam. Ciac sie nie chce bo wiem, ze mi to nie pomoze. Kiedys sie cielam bo czulam po tym ulge i to cos co sprawialo, ze chcialam sie ciac dalej. Teraz nie chce sie ciac, bo nie chce znow ukrywac tych ran przed mama, przed wszystkimi bliskimi. Nie chce potem na wf'ie specjalnie nie cwiczyc zeby nikt nie widzial ciec. To wszystko jest takie stresujace. Tne sie, jest mi lepiej, odstresowuje sie, ale to dziala tylko na chwile. Dobrze jest czuc ten bol. Wole czyc ten fizycznny niz psychoczny. Nie potrafie dluzej tego wytrzymac, tego napiecia, siegam po zyletke i ten stres splywa ze mnie. Ale po co skoro pozniej dojdzie dodatkowo stres, ze ktos to zobaczy. Nie chce znow chodzic do psychologa. Ostatnim razem musialam chodzic bo inaczej mialabym kuratora, a wtedy bylo ze mna tak zle, ze by mnie jeszcze do zakladu psychiatrycznego wyslali. Byla nawet umowa, jesli sie to powtorzy to niestety ale psychiatryk. Pamietam, ze tam krzyczalam " to co ja jestem jakas psychicznie chora?! ".Bardzo mnie zdenerwowali tym wszystkim. Ale sie zmusilam. Pani psycholog naopowiadalam glupot, nie cielam sie przez jakis czas, bo sprawdzala na kazdej wizycie.. No i poszlo. Udawalam, ze jest mi lepiej. No i tak sie skonczylo. Ciesze sie, ze mam to juz za soba. Nie wytrzymalabym dluzej. Teraz sie nie tne, nie probuje sie zabic. Chociaz jeszcze czasami mam te mysli, lecz nie mam odwagi. W sumie to nie chce przestac zyc. Tylko chwilami czuje, ze chcialabym sie odciac na jakis czas. Zapomniec o tym wszystkim. Z biegiem czasu moje problemy sie poglebiaja ale czuje, ze jestem nawet silniejsza. Chociaz nocami potrafie plakac jak male dziecko. Mam zryta psychike przez to wszystko. Ale sily tez nabralam, poniewaz kiedys lekko mnie zdenerwowali i nie potrafilam sie nie pociac, nawet w szkole gdzies na uboczu. W szkole plakalam, kiedy ja nigdy nie placze przy nikim. Zamykalam sie w pokoju bo chcialam byc sama. Siedzialam calymi dniami w nim. Wstawalam do szkoly, nawet nic nie jadlam. Poszlam, wrocilam, czasami zjadlam obiad i do pokoju. Caly czas w nim mialam ciemno, na oknach zasuniete rolety. Siostra na mnie krzyczala, ze nie moge miec tam takiej ciemnicy. Ale co jej sie wgl ze mnie podobalo? Wyszlo teraz, ze nie mamy ze soba wgl kontaktu. W dupie mnie ma. Ale napisze o tym w dalszej notce. Mialam ciezko chociaz moglam z tego wyjsc. Dzisiaj nie jestem taka "ciotowata" nie obrazajac tych osob, bo naprawde im wspolczuje. Kiedys nie potrafilam sie sprzeciwic dziewczynie, z ktora wtedy bylam, jakiejkolwiek. Teraz jesli sie cos nie podoba to "wypierdalaj". Nie bede jak ten piesek. Nie podoba sie to zegnam. Wczoraj poklocilam sie z byla. Bo mialam zadanie na asku zeby napisac do paru os " kocham Cie " i wkleic screena ich reakcji. Ona to zobaczyla i juz wielka awantura i mam do niej nie pisac " kocham cie" bo pisze to kazdej. Spoko, ze to bylo zadanie, ale okej.
- Nie pisz do mnie "kocham Cie" skoro piszesz to kazdej! - Juz sie awanturowala.
- Nie musze do ciebie pisac wcale. - Na co ja odpowiedzialam.
Wiem, ze chamsko, ale uwiezcie, ze mam juz tego dosc. Nie jestesmy razem a dalej mnie tyra o wszystko. To ja nie moge miec wlasnego zycia? Nie jestem z nia a musze robic wszystko co ona chce. No przepraszam bardzo, nie bede cale zycie za nia czekac jak pies, juz raz to zrobilam. A raczej nie raz. Nie bede sie wiecznie z nia bawic. Widac, ze nie byla wczesniej w zwiazku z kobieta. Niech to najpierw przestudiuje jak to jest, moze potem wrocimy bo widze, ze wgl sie nie zna na takich zwiazkach. Nie jestem facetem, ze to tylko ja mam sie starac, bo tez chce tego ciepla od niej, zeby sama cos zaproponowala. Nie udalo sie to trudno, moze kiedys wrocimy, a moze nie. Nie wiem, ale wiem, ze jezeli sie nie zmieni to raczej nic z tego nie bedzie bo do siebie nie pasujemy.. Te ciagle klotnie, nawet jak nie jestesmy razem. Nie jestem wlasnoscia, ze moze mna pomiatac. Kurwa no. Wczesniej latalam za nia mimo, ze traktowala mnie jak scierwo. Mimo, ze bylam dla niej nikim. Teraz sie sprzeciwiam i widocznie jej to bardzo nie pasuje. Moze ja tym ranie, bo sama tak powiedziala. Moze tak. Przykro mi, ze jestem skurwielem, ale poczuj sie tak, jak czulam sie ja. Pozdrawiam.
Na razie nie cpam. Ciac sie nie chce bo wiem, ze mi to nie pomoze. Kiedys sie cielam bo czulam po tym ulge i to cos co sprawialo, ze chcialam sie ciac dalej. Teraz nie chce sie ciac, bo nie chce znow ukrywac tych ran przed mama, przed wszystkimi bliskimi. Nie chce potem na wf'ie specjalnie nie cwiczyc zeby nikt nie widzial ciec. To wszystko jest takie stresujace. Tne sie, jest mi lepiej, odstresowuje sie, ale to dziala tylko na chwile. Dobrze jest czuc ten bol. Wole czyc ten fizycznny niz psychoczny. Nie potrafie dluzej tego wytrzymac, tego napiecia, siegam po zyletke i ten stres splywa ze mnie. Ale po co skoro pozniej dojdzie dodatkowo stres, ze ktos to zobaczy. Nie chce znow chodzic do psychologa. Ostatnim razem musialam chodzic bo inaczej mialabym kuratora, a wtedy bylo ze mna tak zle, ze by mnie jeszcze do zakladu psychiatrycznego wyslali. Byla nawet umowa, jesli sie to powtorzy to niestety ale psychiatryk. Pamietam, ze tam krzyczalam " to co ja jestem jakas psychicznie chora?! ".Bardzo mnie zdenerwowali tym wszystkim. Ale sie zmusilam. Pani psycholog naopowiadalam glupot, nie cielam sie przez jakis czas, bo sprawdzala na kazdej wizycie.. No i poszlo. Udawalam, ze jest mi lepiej. No i tak sie skonczylo. Ciesze sie, ze mam to juz za soba. Nie wytrzymalabym dluzej. Teraz sie nie tne, nie probuje sie zabic. Chociaz jeszcze czasami mam te mysli, lecz nie mam odwagi. W sumie to nie chce przestac zyc. Tylko chwilami czuje, ze chcialabym sie odciac na jakis czas. Zapomniec o tym wszystkim. Z biegiem czasu moje problemy sie poglebiaja ale czuje, ze jestem nawet silniejsza. Chociaz nocami potrafie plakac jak male dziecko. Mam zryta psychike przez to wszystko. Ale sily tez nabralam, poniewaz kiedys lekko mnie zdenerwowali i nie potrafilam sie nie pociac, nawet w szkole gdzies na uboczu. W szkole plakalam, kiedy ja nigdy nie placze przy nikim. Zamykalam sie w pokoju bo chcialam byc sama. Siedzialam calymi dniami w nim. Wstawalam do szkoly, nawet nic nie jadlam. Poszlam, wrocilam, czasami zjadlam obiad i do pokoju. Caly czas w nim mialam ciemno, na oknach zasuniete rolety. Siostra na mnie krzyczala, ze nie moge miec tam takiej ciemnicy. Ale co jej sie wgl ze mnie podobalo? Wyszlo teraz, ze nie mamy ze soba wgl kontaktu. W dupie mnie ma. Ale napisze o tym w dalszej notce. Mialam ciezko chociaz moglam z tego wyjsc. Dzisiaj nie jestem taka "ciotowata" nie obrazajac tych osob, bo naprawde im wspolczuje. Kiedys nie potrafilam sie sprzeciwic dziewczynie, z ktora wtedy bylam, jakiejkolwiek. Teraz jesli sie cos nie podoba to "wypierdalaj". Nie bede jak ten piesek. Nie podoba sie to zegnam. Wczoraj poklocilam sie z byla. Bo mialam zadanie na asku zeby napisac do paru os " kocham Cie " i wkleic screena ich reakcji. Ona to zobaczyla i juz wielka awantura i mam do niej nie pisac " kocham cie" bo pisze to kazdej. Spoko, ze to bylo zadanie, ale okej.
- Nie pisz do mnie "kocham Cie" skoro piszesz to kazdej! - Juz sie awanturowala.
- Nie musze do ciebie pisac wcale. - Na co ja odpowiedzialam.
Wiem, ze chamsko, ale uwiezcie, ze mam juz tego dosc. Nie jestesmy razem a dalej mnie tyra o wszystko. To ja nie moge miec wlasnego zycia? Nie jestem z nia a musze robic wszystko co ona chce. No przepraszam bardzo, nie bede cale zycie za nia czekac jak pies, juz raz to zrobilam. A raczej nie raz. Nie bede sie wiecznie z nia bawic. Widac, ze nie byla wczesniej w zwiazku z kobieta. Niech to najpierw przestudiuje jak to jest, moze potem wrocimy bo widze, ze wgl sie nie zna na takich zwiazkach. Nie jestem facetem, ze to tylko ja mam sie starac, bo tez chce tego ciepla od niej, zeby sama cos zaproponowala. Nie udalo sie to trudno, moze kiedys wrocimy, a moze nie. Nie wiem, ale wiem, ze jezeli sie nie zmieni to raczej nic z tego nie bedzie bo do siebie nie pasujemy.. Te ciagle klotnie, nawet jak nie jestesmy razem. Nie jestem wlasnoscia, ze moze mna pomiatac. Kurwa no. Wczesniej latalam za nia mimo, ze traktowala mnie jak scierwo. Mimo, ze bylam dla niej nikim. Teraz sie sprzeciwiam i widocznie jej to bardzo nie pasuje. Moze ja tym ranie, bo sama tak powiedziala. Moze tak. Przykro mi, ze jestem skurwielem, ale poczuj sie tak, jak czulam sie ja. Pozdrawiam.
środa, 30 października 2013
Ciapciarapciap
Wiem, ze trace duzo czytelnikow bo w sumie to czesto zmieniam nazwe bloga. Przepraszam jesli ktos jest potem przez to na mnie zly. Dlatego zapraszam na fb https://www.facebook.com/patrycja.bal.7 Jak zmienie nazwe a bedziecie chcieli czytac to napiszcie a podam wam link. Po prostu zmieniam nazwe bo nie chce by ludzie ktorzy mnie znaja z rl mieli go. Nie chce by wiedzieli, ze nie daje sobie rady. To tyle.
Dzisiaj od rana mnie napierala leb. Nie cpam od jakiegos czasu i w sumie dobrze. Ostatnio przed impreza wzielam ale widocznie za malo bo nie czulam nic co dawaloby mi szczescie. Czulam sie normalnie. Chcialabym wziac amfetamine. Ale ma w sobie ta wade, ktora mnie do tego zniecheca. Kiedy juz trzezwieje to jest tak zle.. Nie radze brac chociaz jest wspaniale. Na poczatku jest idealnie a potem... Brak slow. Ostatnim razem jak przedawkowalam, mialam albo wrazenie albo tak bylo.. Mialam tak dziwne cialo.. Wydawalo sie ze wystaja mi wszystkie kosci, to bylo takie obrzydliwe.. Oczywiscie mnie telepalo jakbym miala padaczke i sie pocilam strasznie. Nienawize tego. No i oczywiscie oslabienie. Nie chce brac zeby sie tak zle czuc. Chce brac zeby czuc sie dobrze, czuc sie pewna siebie. Czuc sie na silach. Kiedy biore, tak sobie leze.. mysle, ze jestem w stanie poradzic sobie z problemami, mysle pozytywnie a potem.. trzezwieje i juz nie mam tej sily na te wszystkie plany. Znow jest szaro. Znow czuje, ze wysiadam..
Dzisiaj od rana mnie napierala leb. Nie cpam od jakiegos czasu i w sumie dobrze. Ostatnio przed impreza wzielam ale widocznie za malo bo nie czulam nic co dawaloby mi szczescie. Czulam sie normalnie. Chcialabym wziac amfetamine. Ale ma w sobie ta wade, ktora mnie do tego zniecheca. Kiedy juz trzezwieje to jest tak zle.. Nie radze brac chociaz jest wspaniale. Na poczatku jest idealnie a potem... Brak slow. Ostatnim razem jak przedawkowalam, mialam albo wrazenie albo tak bylo.. Mialam tak dziwne cialo.. Wydawalo sie ze wystaja mi wszystkie kosci, to bylo takie obrzydliwe.. Oczywiscie mnie telepalo jakbym miala padaczke i sie pocilam strasznie. Nienawize tego. No i oczywiscie oslabienie. Nie chce brac zeby sie tak zle czuc. Chce brac zeby czuc sie dobrze, czuc sie pewna siebie. Czuc sie na silach. Kiedy biore, tak sobie leze.. mysle, ze jestem w stanie poradzic sobie z problemami, mysle pozytywnie a potem.. trzezwieje i juz nie mam tej sily na te wszystkie plany. Znow jest szaro. Znow czuje, ze wysiadam..
piątek, 25 października 2013
Nie mam sily.
Nie daje sobie rady w szkole, jest tak strasznie ciezko, to wszystko mnie doluje. Dzisiaj bylam z mama na spacerze i rozmawialysmy o wiekszosci problemach. Powiedziala, ze nie moge sie przejmowac, ale nie umiem. Jest tak ciezko.. Cpam, to mi wcale nie pomaga ale nie umiem inaczej sie odstresowac od tego wszystkiego. Nawet teraz jestem na fazie. Nie mam dziewczyny, ktora dawalaby mi to szczescie. Jest mi przykro z powodu dzisiejszego hejta na asku, poniewaz to byla chwila slabosci i JEB. Ten ktos trafil. Moja byla mnie denerwuje tym olewaniem mojego zdania. Nie mam sily.
wtorek, 22 października 2013
poniedziałek, 21 października 2013
UWAGA
Wszyscy, ktorzy czytaja mojego bloga. Mam dla was moze mila a moze zla wiadomosc. Mam zamiar troszke zmienic wyglad na bardziej punk rockowy :3 Jak jakies zazalenia lub pomysly co do konstrukcji to z pisac w komenatrzach. Z checia przeczytam i zobacze co da sie zrobic.
poniedziałek, 14 października 2013
Dyskoteka
Planujemy ze znajomymi wyjazd do Wroclawia. Na dyskoteke. Bardzo nam na tym zalezy, tylko nie wiem czy moja mama sie zgodzi. Ona sie strasznie o mnie martwi. Boi sie, ze ktos mi cos dosypie i zgwalci. No ale ja nie mam zamiaru tam pic. Wiec nic zlego sie nie stanie. Teraz problem, jak ja namowic? Chyba mnie nie pusci..
poniedziałek, 7 października 2013
Nie jestem idiotka.
WYJEBANE MAM W WAS WSZYSTKICH. TYLE WAM POWIEM CIOTY.
Wkurwiacie mnie wszyscy. Potraficie mnie doprowadzic do furii. Mam was wszystkiich dosc! Kurwa zajebcie mnie bo naprawde nie wytrzymam i sama to zrobie. Bo kurwa albo was wszystkich pozabijam albo siebie kurwa. Mnie juz szybciej. Te jebane kurwa damulki z mojej klasy... O KURWA WEZ SB POPUDRUJ NOSEK BO KURWA NIE ROBILAS TEGO DAWNO - 5 MIN TEMU AZ ! WKURWIAJA MNIE NAJBARDZIEJ. O KURWA 2 DZIEN UBRALAM TE SAME BUTY. LEPIEJ MNIE OBGADUJCIE BO POWINNAM CODZIENNIE JAKIES INNE NOSIC. Pytacie kurwa o jakis pomysl na dzien chlopaka, udzielam sie to kurwa "na chuj im to" NO NIE WIEM . CHYBA DO NOSZENIA PAMIATKA. A NA CHUJ IM PREZERWATYWY SKORO TO DZIECI? TO ZE TY JUZ DAJESZ CIPY KURWO NIE ZNACZY ZE WSZYSCY. Agnieszka zapytala kiedy sprawdzian i czy byl A TY JUZ KURWA "TO NA CHUJ PYTASZ JAK JESTES CHORA I NIE POJDZIESZ DO SZKOLY? " NO NIE WIEM KURWA, MOZE DLATEGO ZE ONA CHCE WIEDZIEC NA CO I NA KIEDY SIE UCZYC? JAPIERDOLE JAK MNIE WKURWIAJA TAKIE TEPE PIZDY. MAM DOSC. DOSC DOSC DOSC DOSC DOSC!! jebie na to wszystko. KOLEJNA KURWA MOJA BYLA <3 OHH PATI JESTES TAKA SLODKA, PIEKNA,SLICZNA <3 TAK TAK <3 ZNOW CI NAMIESZAM W GLOWIE A POTEM POWIEM CI WYPIERDALAJ SZMATO ! NAJLEPIEJ KURWA MNIE RANCIE! TAK TAK TAK TAK TAK TAK TAK KURWA! WIECEJ ! TO NA PEWNO NIE PROWADZI DO MOJEGO WKURWIENIA. NIENAWISC KURWA NIENAWISC
Świat to trudne miejsce. Jemu nie zależy. Choć nie żywi nienawiści do ciebie i do mnie, nie darzy nas też miłością. Dzieją się na nim rzeczy straszne, których nie można wytłumaczyć. [...] Świat cię nie kocha. [...] Pamiętaj jednak, żeby robić swoje. Takie masz zadanie na tym trudnym świecie, musisz podtrzymywać swoją miłość i robić swoje choćby nie wiem co.
Potem, przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.






Wkurwiacie mnie wszyscy. Potraficie mnie doprowadzic do furii. Mam was wszystkiich dosc! Kurwa zajebcie mnie bo naprawde nie wytrzymam i sama to zrobie. Bo kurwa albo was wszystkich pozabijam albo siebie kurwa. Mnie juz szybciej. Te jebane kurwa damulki z mojej klasy... O KURWA WEZ SB POPUDRUJ NOSEK BO KURWA NIE ROBILAS TEGO DAWNO - 5 MIN TEMU AZ ! WKURWIAJA MNIE NAJBARDZIEJ. O KURWA 2 DZIEN UBRALAM TE SAME BUTY. LEPIEJ MNIE OBGADUJCIE BO POWINNAM CODZIENNIE JAKIES INNE NOSIC. Pytacie kurwa o jakis pomysl na dzien chlopaka, udzielam sie to kurwa "na chuj im to" NO NIE WIEM . CHYBA DO NOSZENIA PAMIATKA. A NA CHUJ IM PREZERWATYWY SKORO TO DZIECI? TO ZE TY JUZ DAJESZ CIPY KURWO NIE ZNACZY ZE WSZYSCY. Agnieszka zapytala kiedy sprawdzian i czy byl A TY JUZ KURWA "TO NA CHUJ PYTASZ JAK JESTES CHORA I NIE POJDZIESZ DO SZKOLY? " NO NIE WIEM KURWA, MOZE DLATEGO ZE ONA CHCE WIEDZIEC NA CO I NA KIEDY SIE UCZYC? JAPIERDOLE JAK MNIE WKURWIAJA TAKIE TEPE PIZDY. MAM DOSC. DOSC DOSC DOSC DOSC DOSC!! jebie na to wszystko. KOLEJNA KURWA MOJA BYLA <3 OHH PATI JESTES TAKA SLODKA, PIEKNA,SLICZNA <3 TAK TAK <3 ZNOW CI NAMIESZAM W GLOWIE A POTEM POWIEM CI WYPIERDALAJ SZMATO ! NAJLEPIEJ KURWA MNIE RANCIE! TAK TAK TAK TAK TAK TAK TAK KURWA! WIECEJ ! TO NA PEWNO NIE PROWADZI DO MOJEGO WKURWIENIA. NIENAWISC KURWA NIENAWISC
Świat to trudne miejsce. Jemu nie zależy. Choć nie żywi nienawiści do ciebie i do mnie, nie darzy nas też miłością. Dzieją się na nim rzeczy straszne, których nie można wytłumaczyć. [...] Świat cię nie kocha. [...] Pamiętaj jednak, żeby robić swoje. Takie masz zadanie na tym trudnym świecie, musisz podtrzymywać swoją miłość i robić swoje choćby nie wiem co.
Potem, przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.
czwartek, 19 września 2013
wtorek, 17 września 2013
Co czujesz kiedy ćpasz?
Ktos zadal mi to pytanie i poprosil bym to tutaj opisala.
Natkotyki nie sa odpowiednie. Bardzo latwo sie od nich uzaleznic. Juz po pierwszym braniu mozna byc uzaleznionym psychicznie. Po dluzszym tez fizycznie. Jesli sie juz to rzucalo i znow do tego wrocilo to jeszcze szybciej. Wezmiesz raz i juz od tego sie nie uwolnisz. Trzeba miec naprawde mocna psychike do tego zeby znow po to nie siegnac.
Co czuje kiedy sie nacpam?
Doszlo do tego, ze amfetamine wzielam w postaci plynnej. Tak biora juz naprawde cpuny, ktore juz nie widza dla siebie sensu. Ja tak wzielam, bo szybko uderza w organizm "faza". Kila sekund i JEB. Niesamowide uczucie. Jest wtedy tak wspaniale.. Nie umiem tego opisac. Nie mysle wtedy o problemach, nie dlatego, ze o nich zapominam, tylko dlatego ze mnie one tak nie przerastaja. Swiat widze w lepszych kolorach. Mysle bardzo pozytywnie. Nagle znajduje rozwiazania na kazdy problem. Tak pieknie dobieram wszystkie slowa. Potrafie wtedy kazdego pocieszyc i wyciagnac z dola. Nie ma normalnie rzeczy nie mozeliwych wtedy. Mam ochote sie zmienic na lepsze. Mam ochote pomoc kazdemu. Jestem wtedy taka mila. Mowie rzeczy, ktorych normalnie nie powiedzialabym tak latwo i nie widze nic w tym zlego. W sumie racja. Mowie komplementy osobom, ktore dawno je powinny uslyszec. Kiedy ktos nie wie, ze wlasnie przed chwila cpalam, to mowi do mnie "jestes taka wspaniala".
Kiedy zaczynam trzezwiec. Mysle o tym wszystkim i czuje sie naprawde idiotycznie. Jestem wspaniala tylko kiedy sie nacpam. Jestem wtedy taka otwarta i potrafie pomoc kazdemu. Tak pieknie wtedy dobieram slowa a teraz nie potrafie sobie poradzic ze zwykla notka na bloga. Jest mi tak ciezko. Kiedy ten syf wychodzi ze mnie, czuje sie tak chujowo. Chce mi sie plakac, ze nie potrafie byc taka pewna siebie, kiedy jestem na trzezwo. Czuje sie taka zalosna. Kiedy jestem pod wplywem, wiem, ze jestem ladna. Moze nie od razu piekna, ale tez nie brzydka. Jestem po prostu pewniejsza siebie. Zaczynam siebie doceniac. Potem wraca szara rzeczywistosc.. Czuje sie taka oslabiona. Wszystko jest takie okropne. Boje sie wszystkich, nawet wlasnej mamy, ktora nigdy mi nie sprawila bolu. Wrecz przeciwnie, zawsze starala sie bym miala jak najlepiej. Boje sie wszystkich ludzi, po prostu. Czuje, ze smierdze tym cpaniem. Chociaz wlasnie mylam sie 5 raz tego dnia. Telepie mna. Moje serce tak mocno bije. Musi troche odpoczac... Przesadzilam ostatnim razem. Nie moge wiecej tego brac. Dlaczego to jest takie piekne, a tak szkodzi?!
poniedziałek, 16 września 2013
Dla Księżniczki.
Cześć Księżniczko. Nie spodziewasz się mnie tu. Taka mała niespodzianka, wiesz? Pewnie nawet nie wiesz ze mam hasło. No więc chce Ci napisac tutaj kilka słów, gdyż mało rozmawiamy. A przynajmniej mniej niż kiedyś. Więc dziękuję Ci za to, ze nadal przy mnie jesteś. To wiele dla mnie znaczy. Obiecałas że nigdy o mnie nie zapomnisz.. na razie tak jest. Zresztą, ja nie pozwolę Ci zapomnieć. No i.. Mimo tego, ile razy mi napisałas że mam się pierdolic, ja nie odejde, wiesz? odczekam dzień, dwa, odezwę sie bo wiem że ci przejdzie, ze bedzie okej. Znam Cię już trochę i wiem już jaka jesteś. No i musisz sie uśmiechac, jesteś wspaniałą dziewczyną. Mądrą, kochaną, intelignetną, słodką, humorzastą.. Wredną nie raz.. Ale cóż, co poradzić? taki twój charakter i szczerze.. już się do niego przyzwyczaiłam. Pokochałam Cię taką jaka jesteś *-* Mimo że nie dawno popełniłaś pewnien błąd.. chyba mogę ci go wybaczyć. wybaczyłam Ci tyle rzeczy.. ale nie chce żebyś to robiła, wiem ze wiesz o co mi chodzi. Ech Skarbie.. nie możesz tego robić :c zobaczysz, oduczę cię znów! zbyt wiele dla mnie znaczysz zebyś mogla znów to robić. Będę przy tobie zawsze. Chciażby duchowo. Wiesz ze możesz do mnie zadzwonić nawet w środku nocy z problemem. ja odbiorę i postaram sie pomóc.. Tobie zawsze ;) "Świat jest paskudnym miejscem, paskudnym przeklętym horrorem. Jest w nim za dużo bólu, wiesz? za dużo.." - jestem tu dla Ciebie, Słodziaku. Szczęścia Ci życzę z Klaudią. Szczęścia którego nie miałaś ze mną.. Żałuje że nie mmogłam zatrzymać cie przy sobie.. szkoda że odeszłaś, dawałaś mi tyle szczęścia.. Ale cóz. Teraz czas na twoje szczęście. niech wam się ułoży. Mam nadzieje że ona Ci da szczęście. W końcu wybrałaś ją. Rozumiem że jest lepsza, ale ciesze sie że masz kogoś.. No więc ostatnie słowa.. Kocham Cię Patiś, najmocniej na świecie, dziękuję że byłaś, jesteś.. UŚMIECHNIJ SIĘ! ;)
piosenka, ktora mi sie z Tobą kojarzy:
I NAJWAŻNIEJSZA PIOSENKA, KTÓRA MI SIE W CHUJ Z TOBĄ KOJARZY, pokochałam tą piosenkę gdy byłam z tobą. znam każde slowo, cała na pamięć. piosenka wiele dla mnie znaczy.. wiesz co to za piosenka? posłuchaj ze mną..
Dziękuję za uwagę, Myszko. Dobranoc. Kocham Cię.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
